Na artystę
Na artystę
W komedii Stanisława Barei z 1972 r. pt. „Poszukiwany poszukiwana” grany przez Wojciecha Pokorę historyk sztuki Stanisław Maria Rochowicz tłumaczy pewnemu malarzowi: „Zakupy muzealne są formą pomocy dla malarzy, a pański obraz został zakupiony nie po to, aby go ktoś oglądał, tylko po to, by pan miał z czego żyć”.
I właściwie na tym można by skończyć pisanie felietonu, bowiem to najlepszy komentarz do projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, jaki właśnie zaprezentowała gawiedzi uśmiechnięta brygada Tuska.
I właściwie na tym można by skończyć pisanie felietonu, bowiem to najlepszy komentarz do projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, jaki właśnie zaprezentowała gawiedzi uśmiechnięta brygada Tuska.
54 lata po premierze filmu mistrza Barei państwo ponownie wychodzi naprzeciw artystom i chce ich wspierać. Wcześniej jednak specjalna komisja będzie ustalała, kto jest, a kto artystą nie jest.
Na pierwszy rzut oka uzasadnienie przyjętego właśnie przez radę ministrów projektu brzmi całkiem szlachetnie. Z jego zapisów wynika, że artyści (pracujący często nieregularnie, od zlecenia do zlecenia) dostaną dotacje do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, co otworzy im m.in. ...
Leszek Sawicki