J. Kurzawa
Tradycja, smak i historia
Nie byłoby dzisiejszej uroczystości, Siedlce nie byłyby takie, jakie są, gdyby nie wizjoner z XVI w. Stanisław Gniewosz, właściciel wioski Siedlcze, który wpadł na pomysł, żeby założyć tutaj parafię - przypomniał ks. kan. Jerzy Duda, proboszcz parafii św. Stanisława BM, podczas otwarcia VII Siedleckiego Jarmarku św. Stanisława.
Dwudniowe święto, które odbyło się 8 i 9 maja w centrum miasta, zgromadziło mieszkańców, wystawców i gości z całego regionu. Już od wczesnych godzin przedpołudniowych na ulicach Kilińskiego i Pułaskiego oraz na Placu gen. Władysława Sikorskiego można było spotkać mieszkańców i gości odwiedzających stoiska z rękodziełem, regionalnymi produktami oraz wyrobami lokalnych producentów.
Dwudniowe święto, które odbyło się 8 i 9 maja w centrum miasta, zgromadziło mieszkańców, wystawców i gości z całego regionu. Już od wczesnych godzin przedpołudniowych na ulicach Kilińskiego i Pułaskiego oraz na Placu gen. Władysława Sikorskiego można było spotkać mieszkańców i gości odwiedzających stoiska z rękodziełem, regionalnymi produktami oraz wyrobami lokalnych producentów.
Wśród zapachu świeżego pieczywa, wędlin i tradycyjnych przysmaków mieszkańcy chętnie robili zakupy i rozmawiali z twórcami. W tegorocznej edycji udział wzięło ponad 200 wystawców.
Jak przez setki lat
Oficjalnego otwarcia wydarzenia dokonali prezydent miasta Tomasz Hapunowicz oraz proboszcz parafii św. Stanisława BM ks. kan. J. Duda.
Proboszcz przypomniał historyczne początki Siedlec i rolę, jaką odegrał w nich S. Gniewosz. – Nie posłuchał biskupa, wybudował kościół, wybrał sobie jako patrona św. Stanisława. ...
DY