Kultura
35/2026 (1615) 2026-08-27
17 sierpnia przy ul. Skoczylasa 17 uroczyście otwarto galerię prac Jacka Spisackiego. Mieści się ona w piwnicy domu, w którym przez ostatnie lata żył i tworzył ten niezapomniany artysta, malarz, rzeźbiarz, plastyk i pedagog.

Nosi nazwę: Autorska Galeria Katolicka im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Powstała rok po śmierci J. Spisackiego z inicjatywy jego żony Stanisławy oraz dzieci: Adama, Aleksandra, Agnieszki i Anny. Prezentuje tylko część dorobku artysty. Na profilu facebookowym zaznaczono, że jest to „galeria sztuki inspirowana wiarą, pięknem i prawdą” oraz „miejsce spotkania sztuki, duchowości i człowieka”.
35/2026 (1615) 2026-08-27
Wystawa fotografii, wspólna zabawa i spotkanie przy muzyce zespołu Chodowiacy - tak 22 sierpnia we Dworze w Ostrówku podsumowano projekt „Nie kostium. Dziedzictwo” zrealizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich Nowe Iganianki.

Kilkutygodniowa inicjatywa była okazją do poznawania i dokumentowania tradycji podregionu siedleckiego. W jej ramach odbywały się spotkania i warsztaty poświęcone m.in. dawnym strojom, szyciu i tkactwu. Uczestniczki poznawały tradycyjne techniki, rozmawiały z seniorkami i ekspertkami, a także wspólnie tworzyły współczesne interpretacje elementów stroju ludowego.
34/2026 (1614) 2026-08-20
Sierp, kosa, powrósło, snopki i „przepiórka” - tak kiedyś wyglądały żniwa na polskiej wsi. Dziś dawne zwyczaje można już przede wszystkim wspominać i odtwarzać. W Kawęczynie mieszkańcy starają się, by nie pozostały jedynie na kartach książek i w pamięci najstarszego pokolenia.

Przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich Mariola Rutkowska wraz z mężem Krzysztofem, sołtysem Kawęczyna, od lat starają się przypominać dawne wiejskie zwyczaje. - Od dziecka, spędzając czas u dziadków, mogłam obserwować życie na wsi. Później, w szkole średniej, razem z obecnym mężem tańczyliśmy w zespole ludowym. To dodatkowo rozbudziło moje zainteresowanie. Dziś wspólnie dbamy o dawne obrzędy. Jednym z moich ulubionych są właśnie żniwa - podkreśla pani Mariola.
33/2026 (1613) 2026-08-13
Pałac i otaczający go park na dwa dni zamieniły się w pracownię pod gołym niebem. Ośmioro artystów, którzy przyjechali do Ryk z różnych miejsc Polski, szukało inspiracji w lokalnym krajobrazie oraz historii Marty Marchwickiej.

Jej postać stała się motywem przewodnim pierwszego pleneru malarskiego „Z Martą w plenerze". Wydarzenie zorganizowało Centrum Kultury i Sportu. Wzięli w nim udział twórcy m.in. z Warszawy, Zamościa, Kielc, Garwolina i Żelechowa. Przy sztalugach mierzyli się nie tylko z architekturą pałacu czy parkową przyrodą, ale także z historią dawnej właścicielki miejscowego majątku.
33/2026 (1613) 2026-08-13
Rozmowa z Robertem Mazurkiem, prezesem i założycielem Radzyńskiego Stowarzyszenia „Podróżnik”.

W lipcu minęło 14 lat od pierwszych „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”. Dziś za Wami ponad 60 spotkań z najwybitniejszymi globtroterami. Jak narodził się pomysł na ten cykl? Podobno sporą rolę odegrała w tym Pana żona?

To prawda - za wszystkim stoi moja żona Małgorzata. Na moje 30 urodziny podarowała mi książkę Wojciecha Cejrowskiego „Gringo wśród dzikich plemion”. Wcześniej literatura podróżnicza właściwie mnie nie interesowała, ale po jej przeczytaniu byłem zafascynowany.
31/2026 (1611) 2026-08-06
Muzyka ludowa ma się dobrze i zyskuje kolejne pokolenie wykonawców, którzy z powodzeniem sięgają do lokalnych tradycji.

Ponad 600 artystów z 14 województw uczestniczyło w tegorocznym Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. W kategorii kapel zwyciężyła Muzyka Kolegów Rówieśników z Bukowiny Tatrzańskiej. W kategorii zespołów śpiewaczych dwie równorzędne nagrody główne otrzymały grupy: Ranok z Bielska Podlaskiego i Zazulejki z Bełżca. Za najlepszego solistę instrumentalistę jury uznało Sławomira Niemca z Aleksandrowa. Wśród solistów śpiewaków nagrodę główną otrzymała Elżbieta Kasznia ze Szczytna.
31/2026 (1611) 2026-08-06
Rozmowa z Agnieszką Panasiuk, Bialczanką, pisarką, miłośniczką Podlasia.

Biała Podlaska od lat jest bohaterką Pani książek niemal na równi z postaciami. Co sprawia, że właśnie do tego miasta i jego historii tak chętnie Pani wraca? Czy wciąż odkrywa Pani w nim nowe opowieści?

Biała Podlaska to mój dom, moje miejsce na ziemi, moja mała ojczyzna. Nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej i pisać o innych, odległych miejscach, które znam tylko pobieżnie. To właśnie południowe Podlasie mnie inspiruje i zasługuje na swoje miejsce we współczesnej literaturze.
31/2026 (1611) 2026-07-30
Nie planowała zostać poetką. Przez całe życie pracowała jako pielęgniarka, wychowała czworo dzieci, doczekała się 15 wnuków i nie przestała służyć innym. Dopiero po latach odkryła w sobie talent do pisania - prostych, szczerych utworów zakorzenionych w wierze i codziennym życiu.

Tworzy je nocą, o świcie, podczas pielgrzymek i z okazji parafialnych uroczystości. Dla Marii Trzpil poezja stała się modlitwą, świadectwem i sposobem dzielenia się dobrem. - Jestem zaskoczona, że siostra otrzymała taki dar - przyznaje Elżbieta Turek. - Wystarczy poprosić ją o okolicznościowy utwór, a już po chwili jest gotowy - dodaje. Sama autorka z właściwą sobie skromnością nie mówi o szczególnym talencie. Jej bliscy nie mają jednak wątpliwości, że dojrzewał on przez całe życie.
31/2026 (1611) 2026-07-30
Od sześciu lat projekt „Trzy spojrzenia na kulturę” nie tylko prezentuje twórczość artystów związanych z południowym Podlasiem, ale przede wszystkim tworzy przestrzeń do spotkania, rozmowy i wymiany myśli.

Za pomysłem cyklu, w którym sztuka staje się początkiem szerszej dyskusji, stoją Łukasz Pogorzelski - animator Miejskiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji, oraz Maciej Szupiluk - bibliotekarz i animator kultury. - Podczas organizacji różnych wydarzeń często zastanawialiśmy się, co warto pokazywać, jakie obszary sztuki przybliżać. W końcu doszliśmy do wniosku, że dobrze byłoby stworzyć cykl prezentujący lokalnych twórców - wspomina początki projektu Ł. Pogorzelski.
30/2026 (1610) 2026-07-22
Sobótki przez wieki łączyły ogień, wodę, wróżby i wspólne świętowanie. Zwyczaj nie zniknął, jedynie zmienił formę i przetrwał jako część ludowej tradycji.

Poszukiwanie legendarnego kwiatu paproci, magiczne rytuały oraz obrzędy związane z kultem płodności - wiele dawnych zwyczajów przetrwało stulecia, stopniowo zmieniając swoją formę i znaczenie. Rozpalanie ognisk, puszczanie wianków na wodę oraz wspólne śpiewy i zabawy z czasem stały się elementem ludowej tradycji.