Formacja
iecezjalna Piesza Pielgrzymka Drohiczyn-Loretto / Facebook
iecezjalna Piesza Pielgrzymka Drohiczyn-Loretto / Facebook

Modlitwa i dziękczynienie

6 września w sanktuarium maryjnym w Loretto świętowano odpust ku czci Matki Bożej Loretańskiej. Uroczystości minęły pod hasłem „Uczniowie-misjonarze u Matki”.

Obchody zainaugurowały śpiew Godzinek oraz Różaniec. Ważną część programu stanowiła konferencja na temat odpowiedzialności wierzących za Kościół i Ewangelię wygłoszona przez ks. prof. Marka Tatara. Kapłan odnosił się do współczesnej kondycji świata. Przywoływał nauczanie ostatnich papieży, którzy przestrzegali przed zgubnym skutkiem odrzucenia Chrystusa.

Mówił też o wyzwaniach, jakie pojawiły się wewnątrz Kościoła, i o tym, jak budować jego autorytet. Na końcu wspominał o obszarach ewangelizacyjnych, które przemieniają Kościół. Za dokumentami soborowymi wyliczał, że należą do nich: małżeństwo i rodzina, szeroko rozumiana kultura ludzkiego życia, płaszczyzna ekonomiczno-gospodarcza, wymiar polityczny i troska o pokój.

– Nieprzemijalność słów Jezusa Chrystusa, a także ewangelizacyjno-misyjny i misjonarski charakter życia chrześcijanina są podstawą, aby mogło następować przeobrażenie zarówno Kościoła, chrześcijanina, który w nim żyje i uświęca się, jak i współczesnej rzeczywistości. Jest to zatem ciągle nowe, ożywiające otwieranie się na działanie Ducha Świętego i prowadzi ono do uświęcającej jedności z Bogiem – głosił ksiądz profesor.

Konieczna ufność

Po konferencji pielgrzymi wysłuchali koncertu chóru Gaudete in Domino z Warszawy. Centralnym punktem uroczystości była Msza św. celebrowana pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji ełckiej Dariusza Zalewskiego. Hierarcha w homilii wyjaśniał, jak być uczniem i misjonarzem Chrystusa. Mówił, że są nimi ci, którzy najpierw słuchają Jezusa, a potem niosą Go światu. Przypominał, że Jego pierwszą uczennicą była Maryja.

– Ona w Nazarecie nie mówi: „Nie wierzę w to”, ale: „Nie rozumiem. Powiedz mi, jak mam zaufać”. Właśnie tutaj zaczyna się prawdziwe „uczniostwo”, bo uczeń Chrystusa nie jest człowiekiem, który wszystko wie i wszystko rozumie. Uczeń Chrystusa to człowiek, który ufa nawet wtedy, gdy nie rozumie wszystkiego – głosił biskup.

Dopowiadał, że najkrótszy program chrześcijańskiego życia skupia się słowach: „słuchać, przyjąć, zaufać i iść”. – Nie można być jednak dobrym misjonarzem, jeśli najpierw nie jest się uczniem. I nie można być prawdziwie uczniem, jeśli nigdy nie stajemy się misjonarzem – przestrzegał kaznodzieja.

Serce misjonarza

Bp D. Zalewski zaznaczał, że misja rodzi się ze świadomości, że najpierw jesteśmy dziećmi Boga. W jej wypełnianiu pomaga karmienie się Ciałem Chrystusa i doświadczanie Jego miłosierdzia. – Każdy z nas może i powinien być misjonarzem. I wcale nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata. Bo misja może zacząć się w domu, przy stole, w miejscu pracy czy w szkole. Misja zaczyna się tam, gdzie jesteś. Czasem tym największym terenem misyjnym może być własna rodzina i małżeństwo, relacje z dziećmi, sąsiad, którego od lat omijamy, czasem człowiek, którego nikt już może nie chce słuchać – tłumaczył biskup. Wskazywał, że wzorem ucznia i misjonarza był także bł. ks. Ignacy Kłopotowski, założyciel zgromadzenia sióstr loretanek i sanktuarium w Loretto.

– On nie był człowiekiem, który tylko mówił o Ewangelii. On pozwolił Ewangelii wejść w konkret swojego życia. (…) Wiedział, że człowiekowi trzeba dać nie tylko chleb dla ciała, ale także chleb prawdy dla serca. (…) To jest właśnie serce misjonarza! – mówił. Przywołał też zdanie słowa bł. ks. Ignacego: „Loretto jest darem Boga, a każdym darem trzeba dzielić się z bliźnimi”. – Ono może stać się dla nas rachunkiem sumienia. Co otrzymałem od Boga? Na pewno więcej, niż myślę. Otrzymałem życie, wiarę, rodzinę, ludzi, których Bóg stawia na mojej drodze, talenty, doświadczenie, Eucharystię, Maryję i wreszcie Kościół. A skoro to wszystko jest darem, to zgodnie z duchowością bł. Ignacego każdym darem należy się dzielić. Nie można zatrzymać Boga tylko dla siebie. Nie można zatrzymać wiary tylko dla siebie. Nie można zatrzymać dobra tylko dla siebie. Uczeń wtedy staje się misjonarzem, kiedy zaczyna rozdawać to, co sam otrzymał – wskazywał.

Ostatnim punktem odpustu było wspólne odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Odpust jak zawsze stał się okazją do modlitwy, formacji, śpiewu, integracji i zapoznania się z owocami posługi sióstr loretanek. Był też dziękczynieniem za życie bł. ks. Ignacego. 7 września minęło 95 lat od jego śmierci.

AWAW