Region
UM Radzyń Podlaski
UM Radzyń Podlaski

Pediatria na razie zostaje

Kilka dodatkowych miesięcy otrzymała radzyńska pediatria na poprawę swojej sytuacji finansowej. Powiat zdecydował o zawieszeniu działań zmierzających do wygaszenia oddziału.

Jednocześnie zapowiada finansowe wsparcie dla placówki i apeluje o korzystanie z lokalnych świadczeń. Decyzja o likwidacji była związana z programem naprawczym przygotowanym przez Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Radzyniu Podlaskim. W ubiegłym roku placówka odnotowała stratę w wysokości blisko 11 mln zł.

Pod kreską

– W związku z tym byliśmy zobowiązani przepisami prawa do opracowania planu naprawczego, który w swojej istocie musi zakładać poprawę sytuacji. Po głębokich analizach widzimy, że od trzech lat oddział dziecięcy generuje stratę na poziomie około 3 mln zł – mówi Marcin Kowalczyk, p.o. dyrektora SP ZOZ.

Obecnie pediatria dysponuje sześcioma łóżkami. Ich liczba została w czerwcu zmniejszona z dziesięciu do sześciu, ponieważ przez znaczną część roku nie wszystkie miejsca były wykorzystywane. Większe obłożenie odnotowano jedynie w miesiącach, gdy z powodu m.in. rotawirusa na oddział trafiało więcej dzieci.

 

Zwrot po posiedzeniu

Wniosek dotyczący likwidacji dyrektor M. Kowalczyk złożył do rady społecznej SP ZOZ, której posiedzenie odbyło się 8 września. Przed budynkiem szpitala pojawili się rodzice, mieszkańcy i pracownicy placówki sprzeciwiający się zamknięciu pediatrii. Nie zostali wpuszczeni na posiedzenie. Dyrektor tłumaczył to regulaminem.

Po spotkaniu nastąpił zwrot w sprawie. Powiat radzyński oświadczył, że „wsłuchując się w niepokój mieszkańców, rozumiejąc także sytuację szpitala, potrzebę jego stabilizacji i rozwoju, czasowo zawiesił decyzje zmierzające do wygaszenia oddziału dziecięcego. Poinformował także, że program naprawczy przygotowany przez dyrekcję uzyskał wcześniej opinie Narodowego Funduszu Zdrowia i wojewody lubelskiego. Jednocześnie zapowiedział jego przyjęcie, ale z zastrzeżeniem zawieszenia decyzji o zakończeniu działalności pediatrii.

Powiat planuje w tym czasie udzielić SP ZOZ pożyczki, która ma zabezpieczyć bieżące funkcjonowanie. Włączenie w działania na rzecz poprawy sytuacji finansowej szpitala deklaruje również członek zarządu województwa lubelskiego Jarosław Kwasek. Samorząd zamierza ponadto zwrócić się do gmin z terenu powiatu o dofinansowanie lub pomoc rzeczową. Jednocześnie wskazuje, że znaczenie dla przyszłości pediatrii będzie miała liczba realizowanych świadczeń

– Dajemy sobie czas, by jeszcze raz spróbować urentownić pracę tego oddziału. Apelujemy również do mieszkańców: korzystajmy z usług szpitala i leczmy dzieci w naszej placówce – zwraca się do mieszkańców M. Kowalczyk.

 

Miasto zabrało głos

Dzień przed posiedzeniem rady społecznej swoje stanowisko w sprawie pediatrii zajęła rada miasta, która 7 września jednogłośnie poparli dokument skierowany do starosty, zarządu powiatu i dyrekcji SP ZOZ. Zwrócono w nim uwagę m.in. na dane dotyczące liczby hospitalizacji. W 2025 r. było ich 254, natomiast w tym – 279. Zdaniem samorządowców wzrost ten powinien zostać uwzględniony przy ocenie zasadności zamknięcia oddziału. W apelu zwrócono również uwagę na konsekwencje ewentualnego zamknięcia. Likwidacja oznaczałaby utratę lokalnego dostępu do całodobowych świadczeń pediatrycznych, a dzieci wymagające hospitalizacji musiałyby trafiać do innych placówek. Dla rodzin oznaczałoby to konieczność pokonywania nawet kilkudziesięciu kilometrów. Dlatego w dokumencie podkreślono, że tak istotna decyzja powinna być poprzedzona publiczną debatą. Mieszkańcy powinni poznać pełne dane, możliwe warianty dalszego działania oraz skutki ewentualnego zamknięcia oddziału.

– Jesteśmy gotowi rozmawiać o trudnych decyzjach, ale nie zgadzamy się na decyzje podejmowane w pośpiechu i bez pokazania mieszkańcom całego obrazu. Chcemy zobaczyć plan dla całego szpitala – mówił burmistrz Radzynia Jakub Jakubowski.

 

Musi zostać!

Sprawa wywołała również reakcje mieszkańców w mediach społecznościowych. Jedna z mieszkanek opisała sytuację, w której jej syn nagle zaczął się dusić. Rodzina w ciągu kilku minut dotarła do radzyńskiej placówki. „Personel zareagował natychmiastowo, opieka była wspaniała, lekarze i pielęgniarki niesamowicie mili i uczynni. Kamień spadł nam z serca” – napisała, podkreślając, że w przypadku nagłych problemów z oddychaniem liczy się czas, a konieczność dojazdu do innego miasta mogłaby być dodatkowym zagrożeniem. „Nie wyobrażam sobie, co by było, gdybyśmy w tej panice musieli jechać do Łukowa czy Lublina. Przy zapaleniu krtani czy dusznościach minuty decydują o życiu dziecka! (…) Pediatria musi zostać!” – dodała.

Na razie oddział będzie więc funkcjonował. Najbliższe miesiące mają pokazać, czy dzięki zwiększeniu liczby świadczeń i działaniom naprawczym uda się poprawić jego sytuację ekonomiczną.

DY