Jako duchowi spadkobiercy
Ks. J. Zakrzewski urodził się 4 września 1908 r. w Nowym Opolu, należącym wówczas do parafii Niwiski. W 1934 r., po ukończeniu seminarium duchownego w Janowie Podlaskim, przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Henryka Przeździeckiego. Pracował jako wikariusz w parafiach św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim, w Ostrowie Lubelskim, Wisznicach i Parczewie. W sierpniu 1939 r. został zmobilizowany jako kapelan Wojska Polskiego w stopniu kapitana rezerwy, związany z 26. Pułkiem Ułanów Wielkopolskich.
Podczas kampanii wrześniowej dostał się do niemieckiej niewoli. Początkowo przebywał w obozie jenieckim Oflag IX C w Rotenburgu nad Fuldą, następnie został osadzony w niemieckim obozie koncentracyjnym Buchenwald, skąd w lipcu 1942 r. przewieziono go do KL Dachau, nadając mu numer obozowy 31240. Zmarł 15 sierpnia w Dachau, mając niespełna 34 lata i zaledwie osiem lat kapłaństwa. Jego ciało zostało skremowane.
Epitafium na mensie
– O ks. J. Zakrzewskim dowiedziałem się tak naprawdę od parafian podczas wizyty kolędowej. Zacząłem szukać informacji o nim w Archiwum Diecezjalnym. Pomyślałem, że byłoby dobrze upamiętnić go w naszym kościele, tym bardziej że nie ma on żadnego grobu – wyjaśnia proboszcz parafii ks. kan. Wojciech Hackiewicz. Jak mówi, pomysł na epitafium ks. ...
LI