AI czy nie AI – oto jest pytanie!
Gdy otwieramy facebookowe strony parafii czy niewielkich wspólnot, najczęściej możemy doświadczyć dzisiaj dwóch rzeczywistości: albo strona parafii nie funkcjonuje i próżno tam szukać aktualności, albo zalana jest materiałami wytworzonymi za pomocą popularnych aplikacji AI. Zaproszenie na nabożeństwo różańcowe? Imieniny księdza proboszcza? Prośba o pomoc w sprzątaniu kościoła? Każdy z tych materiałów zobrazowany jest grafiką wygenerowaną przez AI. Ślady działania sztucznej inteligencji widzimy także w ogłoszeniach parafialnych czy wpisach na tzw. socialach.
Szansa czy zagrożenie?
Czy to pozytywne zjawisko? Ułatwienie i usprawnienie komunikacji? Może zagrożenie i odebranie nam kreatywności? Nie szukam odpowiedzi na te pytania samodzielnie. O pomoc i podzielenie się wiedzą oraz doświadczeniem poprosiłem ekspertów i praktyków.
Na początku o to, czy AI to bardziej szansa czy zagrożenie, zapytałem dr hab. Monikę Przybysz, prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. – Wykorzystanie AI w duszpasterstwie to zdecydowanie szansa, o ile towarzyszy jej roztropność. Z perspektywy małych wspólnot narzędzia te mogą realnie odciążyć duszpasterzy i wolontariuszy w uciążliwej biurokracji, zarządzaniu czy logistyce. Pozwalają zyskać więcej czasu na to, co kluczowe: bezpośrednią relację z człowiekiem – odpowiada profesor.
Ostrzega jednocześnie, że zagrożenie pojawia się wtedy, gdy algorytmy zaczynają udawać duchowych doradców lub zastępują żywą wspólnotę, prowadząc do technologicznego lenistwa i spłycenia relacji z Bogiem oraz bliźnim.
Miecz obusieczny
Najbardziej czytelnym znakiem działalności AI są generowane przez nią grafiki. ...