Miłość szuka fundamentu
Najnowsze badania pokazują, kim są współcześni narzeczeni w Polsce i jaką drogę wiary przechodzą, zanim powiedzą sobie „tak”. Magda i Paweł poznali się jeszcze na studiach. Najpierw była przyjaźń, potem wspólne wyjazdy, aż w końcu postanowili zamieszkać razem. O ślubie myśleli raczej w kategoriach przyszłościowej decyzji, którą kiedyś trzeba będzie podjąć. - Zakładaliśmy, że skoro się kochamy, to w końcu przyjdzie na to czas - mówią. Na początku nie zastanawiali się szczególnie nad tym, czy będzie to ślub cywilny czy kościelny.
Nie tylko decyzja ludzi
Wszystko się zmieniło, gdy znajomi zaprosili ich na rekolekcje dla młodych. Pojechali bez większych oczekiwań. – Nie byliśmy wtedy szczególnie zaangażowani w życie Kościoła. Raczej traktowaliśmy to jako wyjazd, żeby się zatrzymać i trochę pomyśleć o życiu – wspomina Paweł.
Podczas jednej z konferencji usłyszeli zdanie, które mocno zapadło im w pamięć i nie dawało spokoju: że małżeństwo sakramentalne to nie tylko decyzja dwojga ludzi, ale przymierze z Bogiem, który chce być obecny w ich miłości, a także, że sakrament nie jest jedynie religijną oprawą ślubu, lecz realną łaską, która pomaga małżonkom w codzienności.
– Uświadomiliśmy sobie wtedy, że miłość to nie tylko to, co czujemy dziś, ponieważ przyjdą trudniejsze momenty, kryzysy, zmęczenie, a wtedy sami możemy sobie nie wystarczyć – opowiada Magda. – Zrozumieliśmy, że jeśli chcemy budować coś na całe życie, to potrzebujemy fundamentu mocniejszego niż tylko nasze emocje – dodaje Paweł. ...
DY