Remis, który mówi wszystko
Przewodniczący rady wytyka Prawu i Sprawiedliwości, że nie zadbało o większość, starosta przekonuje, iż była to zaplanowana polityczna rozgrywka. Nadzwyczajna sesja rady powiatu garwolińskiego miała przynieść poważne zmiany w układzie sił. Grupa radnych PiS złożyła wniosek o odwołanie przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady oraz przewodniczących komisji.
Zaproponowano także powołanie nowego członka zarządu powiatu. W tajnym głosowaniu nad odwołaniem władz rady wynik okazał się jednak nierozstrzygnięty – 11 radnych było „za” i 11 przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Oznacza to, że uchwała nie została przyjęta. Nie powiodła się również próba powołania nowego członka zarządu. Sebastiana Kieliszka poparło 11 radnych, ale 12 było przeciwnych jego kandydaturze.
Nie zadbali o większość
Przewodniczący rady Michał Pałyska przyznał, że przebieg głosowania był dla niego zaskoczeniem. – Jestem zdziwiony, że grupa radnych, która wnioskowała o tę sesję, nie zadbała o to, by mieć większość do wszystkich uchwał – mówił po zakończeniu obrad.
Podkreślił jednocześnie, że cieszy się z pozostania na stanowisku. Jak zaznaczył, jego zdaniem praca rady jest organizowana prawidłowo, a podczas sesji każdy ma możliwość zabrania głosu. Zwrócił też uwagę na powtarzające się remisowe wyniki głosowań. – To pokazuje, że układ sił w radzie jest bardzo wyrównany – ocenił.
To było „sprawdzam”
Odmiennie przebieg sesji interpretuje starosta powiatu Iwona Kurowska. Jej zdaniem głosowania były elementem zaplanowanej strategii politycznej. – To było „sprawdzam”. Wykazałam, że prezydium rady i opozycja – Powiatowe Forum Samorządowe oraz Polskie Stronnictwo Ludowe – nie mają większości – powiedziała. Starosta zapowiedziała, że będzie dążyć do odzyskania przez PiS pełni władzy uchwałodawczej w powiecie. Jak podkreśliła, obecna sytuacja to dopiero „początek drogi”, a kolejne działania mogą pojawić się w przyszłości. Podziękowała także radnym – również z opozycji – którzy poparli zmiany budżetowe, uznając je za istotne dla mieszkańców.
Spór o głosowania
W trakcie komentarza po sesji I. Kurowska odniosła się również do głosowania nad kandydaturą S. Kieliszka do zarządu powiatu. Jej zdaniem brak poparcia dla radnego trudno wytłumaczyć inaczej niż względami politycznymi, a konkretnie polityczną „zemstą”.
Starosta wspomniała też o radnym Michale Jaworskim, który – jak podkreśliła – choć jest członkiem PiS, nie należy do klubowych struktur w radzie. – Dlatego głosował, jak głosował – dodała.
Polityczny pat
Ostatnie głosowania pokazują, że w radzie powiatu garwolińskiego nie ma obecnie stabilnej większości. Każda decyzja zapada minimalną różnicą głosów lub kończy się remisem.
W praktyce oznacza to polityczny pat, który może utrudniać podejmowanie kluczowych decyzji. Jednocześnie zapowiedzi kolejnych prób zmian personalnych sugerują, że spór o układ sił w powiecie jeszcze się nie zakończył.
WALDEMAR JAROŃ