Region
SPZOZ w Parczewie - FB
SPZOZ w Parczewie - FB

W drodze do naprawy

Władze powiatowego szpitala przygotowują się do wdrożenia nowego programu naprawczego. Placówka zmaga się z wysokim zadłużeniem i pilnie potrzebuje skutecznych rozwiązań.

O sytuacji Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Parczewie rozmawiano podczas ostatniej sesji rady powiatu. Na temat szpitala wypowiadał się starosta Janusz Hordejuk. - Potrzebujemy aktualizacji programu naprawczego szpitala. Obecnie czekamy na rozporządzenie. Nowy program będzie tworzony w zupełnie innej formule niż poprzednie, ponieważ Ministerstwo Zdrowia wymaga nowego podejścia - zaznaczył starosta.

Przypomniał, że w 2024 r. szpital stracił ponad 1 mln zł z powodu niewykonania ryczałtu. Na szczęście wykonanie kontraktu za miniony rok zostało już potwierdzone, a ostateczne rozliczenie 2025 r. nastąpi w marcu.

Podczas sesji starosta poinformował, że do dyrekcji SP ZOZ i do starostwa wpłynęły oferty od dwóch firm gotowych opracować prognozy i programy naprawcze w nowej, obowiązującej formule. – Wraz z wicestarostą spotkaliśmy się ze starostą powiatu radzyńskiego. Dowiedzieliśmy się, że tamtejszy szpital już opracował taką dokumentację, w której wskazano trzy warianty działań. Dwa z nich sugerują podjęcie współpracy między naszymi SP ZOZ – mówił starosta.

 

Musimy mieć swoje zdanie

Restrukturyzacja SP ZOZ proponowana przez resort zakłada konsolidację i łączenie placówek. Pod takim warunkiem mogą one ubiegać się o środki z KPO.

– Do dyrekcji szpitala w Parczewie zwróciła się firma Lex Capital z ofertą dotyczącą restrukturyzacji operacyjnej. Natomiast do starostwa wpłynęła propozycja firmy Consulting Med Piotr Nowicki dotycząca audytu SP ZOZ. Obie firmy oferują audyt wyjściowy, czyli analizę obecnej sytuacji placówki i wskazania, jak przygotować się do kolejnych zmian. Rozważamy skorzystanie z tych propozycji, ale musimy także opracować własną opinię. To odpowiedzialna decyzja – podkreślił starosta.

Zaznaczył, że przy podejmowaniu planu naprawczego ważne jest określenie, czego samorząd oczekuje i w jaki sposób ma wyglądać dalsze funkcjonowanie szpitala. Pole do współpracy widzi także w SP ZOZ w Lubartowie.

– Najważniejsze jest, kto będzie właścicielem i kto będzie decydował o losach danego podmiotu w sensie udziałów. Patrząc na podział procentowy, czyli udziały z kontraktu Narodowego Funduszu Zdrowia, nasz szpital jest mniejszy w stosunku do Radzynia i Lubartowa. Każdy z SP ZOZ chce mieć wpływ na swoją placówkę – przyznał J. Hordejuk.

 

Każdy chce rządzić

Starosta podkreślał, że oba podmioty, które zgłosiły się do opracowania planu naprawczego, mają doświadczenie w łączeniu placówek ochrony zdrowia, a wybór firmy odbędzie się w drodze przetargu.

– SP ZOZ w Radzyniu już wie, w jakim kierunku pójdzie. My jeszcze nad tym pracujemy. Zarówno radzyński, jak i lubartowski SP ZOZ dostrzegają obszary, w których moglibyśmy współdziałać. Problem polega na tym, że każdy chce rządzić i być właścicielem. My z tej trójki jesteśmy najsłabszym podmiotem – mówił starosta.

 

Współpraca już jest

Obecna współpraca z Lubartowem obejmuje m.in. położnictwo. – W naszym szpitalu przyjmują ginekolodzy z tamtejszego szpitala. Kobiety z powiatu parczewskiego, które rodzą w Lubartowie, oceniają placówkę bardzo pozytywnie. Na terenie powiatu lubartowskiego mamy też Centrum Zdrowia Psychicznego. Jeśli chodzi o Radzyń, widzimy możliwości współpracy w zakresie neurologii i ortopedii. Już teraz współpraca z tymi podmiotami funkcjonuje. Teraz musimy podjąć decyzje, aby była ona również korzystna materialnie – podsumował J. Hordejuk.

AWAW