Węgry, jakich nie znamy
Autorka książki „Węgry. W objęciach Dunaju” opowiadała o historii, codzienności, kuchni i ludziach, łącząc perspektywę badaczki i osobiste wspomnienia. Wydarzenie zorganizowało Radzyńskie Stowarzyszenie „Podróżnik”, a poprowadził je dziennikarz TVP3 Lublin Adam Kościańczuk. Choć Polakom Węgry kojarzą się głównie z Budapesztem, gulaszem czy Tokajem, K. Piotrowiak-Junkiert przekonywała, że to kraj kontrastów. Jej relacja z nim jest wyjątkowa.
Dorastała w Budapeszcie, a później wróciła do tej kultury jako badaczka. – Właściwie nie pamiętam siebie bez Węgier. Jednocześnie mam wrażenie, że nie wiem o nich niczego – mówiła, dodając, że każda podróż przynosi nowe doświadczenia i zmienia perspektywę.
Zaznaczyła, że Budapeszt i całe Węgry należy czytać „warstwowo” – poprzez historię, architekturę, kulturę, ale też codzienność. Jak mówiła, można zwiedzać je kluczem architektonicznym, filmowym, literackim, a nawet kulinarnym – i każdy z nich odsłania zupełnie inne oblicze kraju.
Miasto historii i kontrastów
Autorka zwróciła uwagę na wyjątkowy charakter stolicy Węgier, której obecny kształt zawdzięczamy wielkiej modernizacji z końca XIX w., kiedy przygotowywano się do obchodów milenijnych.
– Budapeszt miał być „maksymalistyczny”: piękny w każdym detalu. I taki właśnie jest. ...
DY