Wrócę!
To bardzo znamienne, iż pierwszy zwiastun Dobrej Nowiny o zmartwychwstaniu nie jest od razu ukazany jako pewnik, lecz jako coś, do czego musimy dojrzewać. Nie ma w tym fragmencie, tak jak u pozostałych synoptyków, nadzwyczajnego anielskiego objawienia; nie ma bezpośredniego spotkania z Jezusem. Pozostaje jednak miejsce na decyzję serca. Może właśnie dlatego ten tekst jest tak bardzo aktualny. Żyjemy bowiem w świecie, który obsesyjnie domaga się jasności. Chcemy wiedzieć szybko, bez ryzyka pomyłki. Tymczasem Wielkanoc proponuje zupełnie inną logikę. Nie eliminuje wątpliwości, ale uczy z nimi żyć. Nie usuwa pytań, lecz pogłębia ich sens. To święto tych, którzy nie uciekają od niejednoznaczności. „Ujrzał i uwierzył” – tak opisał swoje doświadczenie pustego grobu św. Jan.
W kontekście tego fragmentu rodzi się pytanie: co przesądziło o tym, iż to właśnie w pustym grobie narodziła się wiara apostołów w fakt zmartwychwstania – na kilka chwil przed pierwszym spotkaniem ze Zbawicielem, kiedy naocznie mogli się przekonać o tym cudzie? Przecież nie było definitywnych dowodów na to, że ciało nie zostało jednak wykradzione. Czy aby na pewno? Odpowiedzią wydaje się być subtelny szczegół, który odnotowuje ewangelista. Jest nim chusta, która okrywała głowę. Czytamy o niej, że była zwinięta w jednym miejscu, ale nie leżała razem z pozostałymi płótnami. Być może jej układ nawiązywał do starego hebrajskiego zwyczaju odwołującego się do relacji między panem a sługą. Serweta zwinięta przez pana „w kulę” przy posiłku lub innej czynności oznaczała: „Skończyłem! Możesz po mnie posprzątać”. Natomiast poskładana w charakterystyczny sposób i położona w nieco innym miejscu informowała: „Wrócę!”. Apostołowie mogli więc odczytać ten gest wprost jako zapowiedź powrotu ich Mistrza, który w swoim grobie zostawił tę wiadomość nie tylko dla nich, lecz także dla ludzi wszystkich pokoleń.
Przez tajemnicę tej Ewangelii Jezus mówi zatem i do nas: „Jeszcze do was wrócę! Nie powiedziałem ostatniego słowa! Pokonałem mroki własnej śmierci, pokonam również i waszą śmierć! Czekajcie na Mnie!”. Zmartwychwstały Pan każdemu z nas złożył tę radosną obietnicę! Jej spełnienie zależy od wiary pokonującej znaki zapytania.
Ks. Rafał Soćko