Odpocząć w Bogu
Trzecie przykazanie nie ogranicza wolności, ale chroni ją przed rozpłynięciem się w nieustannym działaniu i zapomnieniu o tym, co najważniejsze. Tam, gdzie człowiek uczy się świętować, tam zaczyna naprawdę żyć. Pobudka, poranna toaleta, śniadanie, kilka godzin pracy, powrót do domu, kolacja, sen - tak wygląda życie wielu z nas. Od poniedziałku do soboty ten sam rytm, ten sam pośpiech, to samo zmęczenie, które powoli przestaje dziwić, a zaczyna uchodzić za coś normalnego.
Aż w końcu pojawia się pytanie: dlaczego? Dlaczego jestem zmęczony, skoro robię wszystko, co trzeba? Dlaczego w sercu czuję pustkę? W takim kontekście pada odpowiedź: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Nie jest to religijny dodatek do naszego życia ani obowiązek narzucony przez Stwórcę. To skuteczny plan ocalenia człowieka, który tak szybko zapomina, kim jest i dla Kogo żyje.
Szabat – odpoczynek w Bogu
Biblijny szabat nie oznacza zmęczenia ani potrzeby regeneracji. Oznacza świadome zatrzymanie. Bóg nie odpoczywa dlatego, że musi. Bóg przestaje działać, ponieważ chce uczynić miejsce dla stworzeń. Bóg stwarza świat, a potem jakby robi krok wstecz, aby świat mógł być światem, a człowiek – człowiekiem. W tej perspektywie cisza dnia siódmego nie jest brakiem działania Stwórcy, lecz przestrzenią wolności stworzenia. Cisza szabatu objawia coś więcej niż sześć dni stwarzania. Tam widzimy Boga, który swoim słowem powołuje świat do istnienia. Tutaj spotykamy Boga, który milczy, ponieważ pozwala przemówić stworzeniu. Dopiero w siódmym dniu stworzenie zostaje dopełnione. ...
ks. Mateusz Czubak