Miałem cudowny sen
Prawda o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny została ogłoszona konstytucją apostolską „Munificentissimus Deus” w 1950 r. Kilkanaście lat później Sobór Watykański II, podejmując ten wątek, dodał, że Maryja - jako Matka Wcielonego Słowa - z woli Ojca Przedwiecznego stała się dla człowieka Matką w porządku łaski (por. KK 61). To macierzyństwo łaski w odniesieniu do człowieka wciąż trwa.
Wniebowzięcie jest nowym początkiem
„Poczynając od aktu zgody, którą przy zwiastowaniu wiernie wyraziła i którą zachowała bez wahania pod krzyżem – aż do wiekuistego dopełnienia się zbawienia wszystkich wybranych. Albowiem wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego. Dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się braćmi Syna swego pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny” (KK 62).
Od teorii do praktyki
Oficjalne pisma i dokumenty nie mają w sobie nic z sentymentu. Nie bazują na emocjach czy miłych słowach, ale na suchych faktach oraz przepisach prawa. Z drugiej jednak strony, po ich lekturze człowiek często pyta: „Ale o co chodzi?”. Nie inaczej sprawa ma się z dokumentami kościelnymi, które najeżone filozofią i teologią domagają się prostego przełożenia na język tzw. katolika zza biurka czy z budowy. ...