Region
FOT. UNSPLASH.COM
FOT. UNSPLASH.COM

To może sparaliżować rozwój wsi

Radni powiatu bialskiego chcą zmian w przepisach dotyczących planów ogólnych. Samorządowcy obawiają się, że nowe zasady planowania przestrzennego utrudnią rozwój terenów wiejskich, ograniczą możliwość budowy domów i obiektów gospodarczych oraz uderzą w właścicieli nieruchomości.

W przyjętym stanowisku apelują do rządu o zmianę regulacji i wydłużenie czasu na przygotowanie nowych dokumentów planistycznych. Radni przekonują, że choć reforma planowania przestrzennego obowiązuje od 2023 r., dopiero teraz mieszkańcy zaczynają dostrzegać jej możliwe skutki.

Ograniczenia w budowie

Pomysł przygotowania apelu narodził się podczas majowej sesji rady powiatu. Marek Sulima, przewodniczący komisji rolnictwa, przekonywał wówczas, że nowe regulacje uderzą przede wszystkim w mieszkańców terenów wiejskich.

– Jeżeli przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, mogą praktycznie zahamować rozwój polskiej wsi. Mieszkańcy będą mieli problemy z budową domów oraz rozbudową swoich gospodarstw. Ludzie zaczynają się tym niepokoić – ostrzegał.

Podobne obawy wyrażał wtedy również radny Mateusz Majewski. Zwracał uwagę, że projekty planów ogólnych przygotowywane przez gminy przewidują niewiele terenów pod nową zabudowę. – W praktyce może to oznaczać znaczne ograniczenie możliwości budowy na terenach wiejskich. Część mieszkańców próbuje jeszcze uzyskać decyzje o warunkach zabudowy, ale od tego roku są one wydawane jedynie na pięć lat, więc nie rozwiązują problemu w dłuższej perspektywie – podkreślał.

Apel o więcej czasu

Do tematu radni wrócili podczas lipcowej sesji. Zapoznali się z dokumentem przygotowanym przez komisję rolnictwa, gospodarki i infrastruktury we współpracy z wydziałem budownictwa bialskiego starostwa, a następnie jednogłośnie przyjęli apel skierowany do przedstawicieli rządu i samorządów. – To nie jest stanowisko polityczne, ale praktyczne spojrzenie na problem. Widzimy, z jakimi trudnościami mierzą się gminy przy opracowywaniu planów ogólnych. Mam nadzieję, że ustawodawca pochyli się nad kwestią wydłużenia terminów – stwierdził podczas lipcowej sesji przewodniczący komisji rolnictwa M. Sulima.

Najwięcej miejsca w stanowisku poświęcono skutkom, jakie – zdaniem rady – nowe przepisy mogą mieć dla właścicieli nieruchomości na terenach wiejskich. Samorządowcy zwracają uwagę, że po wejściu w życie planów ogólnych część z nich może utracić możliwość uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, nawet jeśli chodzi o działki już zagospodarowane: „konsekwencją takiego stanu rzeczy będzie brak możliwości uzyskania warunków zabudowy w szczególności dla obiektów i budowli rolniczych oraz innych przedsięwzięć realizowanych w obrębie istniejącej zabudowy”. Autorzy dokumentu przekonują również, że takie rozwiązania „kłócą się z podstawowymi prawami konstytucyjnymi dotyczącymi prawa własności”.

Miasto rządzi się innymi zasadami

Jednym z głównych zastrzeżeń zawartych w stanowisku jest sposób, w jaki nowe przepisy mogą być stosowane na terenach wiejskich. Chodzi o tzw. luki w zabudowie, od których w wielu przypadkach będzie zależała możliwość lokalizowania nowych budynków. Radni zwracają uwagę, że ustawa nie precyzuje dokładnie tego pojęcia. W efekcie te same kryteria mogą być wykorzystywane zarówno w miastach, jak i na wsi, mimo charakter zabudowy jest tam zupełnie inny: „o ile na obszarach miejskich oczywistym będzie fakt, że za lukę w zabudowie należy uznać niezabudowaną działkę (…), o tyle na obszarach wiejskich, w szczególności w zabudowie zagrodowej, «luka w zabudowie» posiada swoje uzasadnienie do traktowania jej w sposób inny niż na terenach miejskich”.

Autorzy apelu podkreślają, że brak jednoznacznej definicji może prowadzić do niekorzystnych interpretacji przepisów, a w konsekwencji utrudnić rozwój gospodarstw i realizację inwestycji na terenach wiejskich.

Przekonują również, że „wydłużenie terminu uchwalenia planów ogólnych do końca bieżącego roku jest bardzo pożądane przez gminy, aby nie było zastoju w procesach inwestycyjnych. Ograniczona liczba wykonawców spowodowała wydłużenie terminów związanych z ich wyłonieniem w ramach przetargów. Plany ogólne są pracochłonne, zaś nowa polityka zagospodarowania przestrzennego gmin jest całkowitą nowością i wymaga odpowiedniego warsztatu od urbanistów i świadomości społecznej, co przy tak krótkim czasie i doświadczeniu przy ich opracowaniu jest bardzo trudne”.

Droższe paliwo, trudniejsze żniwa

Podczas sesji temat planów ogólnych stał się punktem wyjścia do szerszej dyskusji o problemach rolników. Radny Marek Uściński zwrócił uwagę, że równie pilną sprawą są wysokie ceny oleju napędowego w okresie żniw.

– Apel dotyczący planów jest potrzebny, ale rolnicy zmagają się dziś także z rekordowo drogim paliwem. Może warto byłoby wystąpić również o rozwiązania, które obniżą koszty prowadzenia gospodarstw? – pytał.

M. Sulima przyznał, że problem dotyka wszystkich gospodarzy. – Sam tankuję kombajn i wiem, jak wysokie są dziś ceny paliwa. Jako samorząd możemy apelować do rządu o działania. Liczę, że zapowiadane dopłaty rzeczywiście zostaną wprowadzone, bo żniwa już trwają, a do tego dochodzą bardzo niskie ceny zbóż – odpowiedział.

Kluczowy dokument

Plan ogólny to nowy dokument planistyczny, który ma zastąpić dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Każda gmina będzie musiała określić w nim podstawowe kierunki rozwoju, wskazując m.in. tereny przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową, usługi, produkcję, infrastrukturę czy zieleń.

Ustalenia planu będą miały kluczowe znaczenie przy opracowywaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a w wielu przypadkach również przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Zdaniem samorządowców właśnie dlatego nowe przepisy powinny zostać dopracowane przed ich pełnym wdrożeniem.

DY