Kultura

Chleb i ziemia mają wielką wartość

Sierp, kosa, powrósło, snopki i „przepiórka” - tak kiedyś wyglądały żniwa na polskiej wsi. Dziś dawne zwyczaje można już przede wszystkim wspominać i odtwarzać. W Kawęczynie mieszkańcy starają się, by nie pozostały jedynie na kartach książek i w pamięci najstarszego pokolenia.

Przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich Mariola Rutkowska wraz z mężem Krzysztofem, sołtysem Kawęczyna, od lat starają się przypominać dawne wiejskie zwyczaje. - Od dziecka, spędzając czas u dziadków, mogłam obserwować życie na wsi. Później, w szkole średniej, razem z obecnym mężem tańczyliśmy w zespole ludowym. To dodatkowo rozbudziło moje zainteresowanie. Dziś wspólnie dbamy o dawne obrzędy. Jednym z moich ulubionych są właśnie żniwa - podkreśla pani Mariola.

Wiedzę o dawnym żniwowaniu gromadziła przez lata. Podstawą była książka Oskara Kolberga „Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa…”, ale równie ważne okazały się własne wspomnienia i opowieści mieszkańców Kawęczyna. – Od najmłodszych lat obserwowałam, jak na roli pracowali moi dziadkowie, rodzice i sąsiedzi. Do dziś pamiętam chodzenie boso po rżysku – przyznaje.

Ważnym źródłem były również rozmowy z mieszkańcami. Wanda Staręga opowiedziała o początku żniw, wuj Wiesław Pawelec o przygotowaniach, a Krystyna Łoskot o tzw. przepiórce.

– Połączenie tych przekazów z tym, co sama pamiętam i co znalazłam w różnych publikacjach, pozwoliło mi odtworzyć zwyczaje charakterystyczne dla Kawęczyna. ...

Tomasz Kępka

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł