Prezydent młodszej Polski
Z czego - Pana zdaniem - wynika zwycięstwo Karola Nawrockiego w zeszłorocznych wyborach prezydenckich i wciąż utrzymujące się zaufanie większości Polaków?
Fenomen zwycięstwa K. Nawrockiego można analizować na kilku płaszczyznach. Jedna wymyka się jakimkolwiek rachunkom - to płaszczyzna opatrznościowa, niewątpliwie potwierdzona przez setki tysięcy ludzi i szturm modlitewny, jaki wspierał go w tej walce wyborczej. Druga, o której może wypowiedzieć się historyk, to nastroje polityczne skupiające się przeciwko domknięciu systemu władzy reprezentowanego przez Donalda Tuska.
W przypadku zwycięstwa bardzo słabego kandydata, jakim był Rafał Trzaskowski, ten model rządów – odrzucany przez większość Polaków – byłby utrwalony. Stąd skupienie nadziei na kontrkandydacie, czyli K. Nawrockim. I wreszcie mamy czynnik bezpośrednio związany z jego osobą: młodość, energia, odporność na ciosy – można użyć tego bokserskiego określenia – w prowadzonej przeciwko niemu skrajnie brutalnej, nieczystej kampanii. To także przyniosło mu dodatkowe głosy i sympatię setek tysięcy wyborców. Jest jeszcze jedna rzecz: połączenie poparcia największej partii opozycyjnej, czyli Prawa i Sprawiedliwości dla kandydatury K. Nawrockiego, z bardzo mądrą, roztropną decyzją przywódcy tej partii, by nie wystawiać polityka PiS-u. PiS wprawdzie wygrał wybory w 2023 r., ale było to pyrrusowe zwycięstwo, bo nie wystarczyło do uzyskania większości w parlamencie. Podobny scenariusz prawdopodobnie powtórzyłby się w wyborach prezydenckich, gdyby wystawiono kandydata partyjnego. ...
Monika Grudzińska