Kościół

Czas na pierwszy dzwonek

Jak to jest z tym 1 września? Budzi w uczniach żal z powodu kończących się wakacji, a radość i ulgę w rodzicach? Może równie mocno niepokoi jednych i drugich perspektywą wyzwań, jakie przyniesie nowy rok szkolny? O emocje, doświadczenia i dobre rady zapytałem trzy osoby - każdą z inną perspektywą patrzenia na wrześniowy powrót do szkolnej ławki.

W minionym roku szkolnym w ponad 20 tys. przedszkoli opiekę znalazło ponad 1,3 mln dzieci. W blisko 14 tys. szkół podstawowych uczyło się 3,3 mln uczniów, a do ponad 7 tys. szkół średnich uczęszczało 1,7 mln młodych - najwięcej do liceów. Liczby te ulegną zmianom w nowym roku - przyjdą nowe klasy, a szkoły średnie właśnie ukończył duży, bo podwójny, rocznik. Nie statystyka jest jednak tematem tego artykułu.

Emocje, emocje, emocje…

Kiedy myślę o początkach i końcach moich kolejnych lat szkolnych – niezależnie od poziomu edukacji – nie pamiętam szczególnych wydarzeń, wypowiedzianych słów czy nawet ocen na świadectwie. Odtwarzam za to szereg myśli i uczuć, jakie mi wtedy towarzyszyły. Zawsze z 1 września przychodził żal, że kończy się wolne i trzeba ustawić swoją codzienność na bardziej regularne tory. Była radość z powodu spotkania ze znajomymi ze szkolnej ławki, ale też niepewność i swoista ekscytacja związana z pytaniami, co przyniesie nowy rok. Każdy 1 września to galowy strój, świeżo zatemperowane ołówki i nowe zeszyty (które świeciły na półkach supermarketów w zasadzie już od końca czerwca, nie dając się nacieszyć dopiero co skończonym rokiem szkolnym), wiele ważnych słów, spotkań po dwóch miesiącach przerwy, uśmiechy znajomych i nauczycieli, daj Boże – Msza św. Górę zawsze brały emocje. ...

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł