Z wdzięcznością za posługę
Centralnym punktem jubileuszowego spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy, koncelebrowana m.in. przez biskupa seniora diecezji radomskiej Henryka Tomasika, bp. Grzegorza Suchodolskiego, rektora WSD ks. Andrzej Karwowskiego oraz obecnego dyrektora Domu Księży Emerytów ks. Mateusza Sudewicza.
Obecni byli księża seniorzy, klerycy, siostry albertynki z siostrą starszą s. Teresą Maciuszek, siostrą prowincjalną s. Sylwaną Kamont oraz siostrami posługującymi w DKE.
Patrzeć na życie po Bożemu
W homilii bp Gurda nawiązał do słów Jezusa skierowanych w Ewangelii do apostoła Piotra, korygujących jego podejście do zapowiedzi męki, śmierci i zmartwychwstania swego Mistrza. – Jezus pragnie, by apostołowie i wszyscy, którzy w Niego uwierzą, patrzyli na życie po Bożemu, by widzieli w Nim swojego Zbawiciela, by zobaczyli sens oddania i poświęcenia swojego życia dla zbawienia innych – mówił biskup. Podkreślił, że słowa Jezusa dobrze oddają charyzmat Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. – One – wzorem św. br. Alberta Chmielowskiego – poszły za Jezusem cierpiącym, umierającym i zmartwychwstałym, chcąc uczestniczyć w Jego zbawczym dziele. Poszły za Chrystusem cierpiącym, umierającym, zmartwychwstałym w chorych, bezdomnych, opuszczonych, umierających. Oddając Mu swoje życie, nie zmarnowały i nie utraciły go, jak się może niektórym wydawać. Zyskały je zarówno w wymiarze ziemskim – bo nadały mu sens, jak i w wymiarze wiecznym – Jezus otworzył przed nimi niebo. Dzisiaj diecezja siedlecka pragnie podziękować Panu Bogu za 50 lat posługi ss. albertynek w dwóch domach dla księży starszych i chorych naszej diecezji – zaznaczył pasterz siedleckiego Kościoła.
Poszły tam, gdzie nikt nie chciał iść
W dalszej części homilii biskup przypomniał historię obecności ss. albertynek w naszej diecezji. Widząc potrzebę przyjścia z pomocą księżom, którzy zakończyli swoją posługę duszpasterską z powodu wieku bądź choroby, bp Jan Mazur wraz z ks. Leonem Balickim szukali zgromadzenia zakonnego, które odpowiedziałoby na tę potrzebę. Wszędzie spotykali się z odmową. Gotowość wyraziła siostra starsza Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim Teresa Wiśniewska, którą odwiedzili w Krakowie. Mówiąc: „Brat Albert kazał nam iść tam, gdzie nikt nie chce iść”. Wyraziła zgodę, by siostry podjęły posługę w DKE w Siedlcach przy ul. Kościuszki 10. 1 września 1976 r. został erygowany tam nowy dom zakonny ss. albertynek. Posługę na rzecz sześciu księży rozpoczęły wtedy: przełożona s. Alina Goś, s. Sylweria Chwalczuk i s. Teresilla Radzikowska. W latach 1996 i 2009 wspólnota sióstr zwiększała się do sześciu. W 2012 r. pod opieką albertynek było już 19 księży.
Niosły pomoc wszystkim
– Siostry otaczały ich opieką w codzienności, przychodziły z pomocą w chorobie, były z nimi na modlitwie, towarzyszyły, gdy Pan życia i śmierci odwoływał ich z tego świata, uczestniczyły w pogrzebach. Niech Bóg będzie za to uwielbiony – podkreślił bp K. Gurda z uwagą, że posługa sióstr w tym czasie nie ograniczała się tylko do troski o księży seniorów. Z kaplicy i sali katechetycznej w domu przy ul. Kościuszki korzystało duszpasterstwo akademickie. Odbywały się tutaj dni skupienia dla młodzieży, rekolekcje oazowe, spotkania III Zakonu św. Dominika. Siostry niosły pomoc wszystkim. – Tym wyzwaniom podołały dzięki zaangażowaniu, oddaniu, poświęceniu dla Chrystusa i Kościoła. Jesteśmy, drogie siostry, pełni dla was podziwu i uznania – mówił biskup.
W 2012 r. decyzją bp. Zbigniewa Kiernikowskiego został oddany DKE w Nowym Opolu. Obecnie pod opieką sióstr – przełożonej Augustyny Borsuk, Iwony Żochowskiej i Weroniki Węgiełek – jest 22 księży. Wspierają je pielęgniarze i panie pracujące w kuchni.
Biskup wyraził wdzięczność zarówno za decyzję s. T. Wiśniewskiej, jak i za wszystkie siostry przełożone, które kierowały DKE najpierw przy ul. Kościuszki, a następnie w Nowym Opolu. Dziękował również za współpracę ze wszystkimi księżmi, którzy pełnili rolę dyrektorów domu, poczynając od ks. prałata L. Balickiego.
Zawsze blisko potrzebujących
Historia pobytu albertynek w diecezji siedleckiej liczy tak naprawdę już ponad 100 lat. W 1925 r. przy ul. Cmentarnej 2 w Siedlcach siostry założyły swój pierwszy dom. Na prośbę zarządu miasta prowadziły dom małych dzieci i posługiwały w nim do 1961 r. W 1925 r. powstał też dom ss. albertynek przy ul. Asłanowicza 2 – był to przytułek dla starców chrześcijańskich powołany na prośbę bp. Henryka Przeździeckiego. W 1953 r. władze miasta przeniosły zakład do Rudy w powiecie Przasnysz, nakazując siostrom w 1960 r. opuścić mieszkanie przy ul. Asłanowicza. Siostry przeniosły się do domu przy ul. Cmentarnej 18, który istniał od 1939 r. W latach 1943-44 siostry prowadziły tutaj przytulisko dla 30 dzieci.
Ss. albertynki posługiwały również w katechezie, sprawowały opiekę nad zakładem dla chłopców do 14 roku życia, pracowały w Domu Małego Dziecka, włączały się w różne dzieła charytatywne. Do dzisiaj w domu dla starszych i chorych zakonnic przy ul. Cmentarnej udzielają pomocy ubogim. Albertynki zaznaczyły swoją obecność – a zarazem wierność Jezusowi i ludziom potrzebującym – także w innych miejscach diecezji. Pracowały w Domu Pomocy Społecznej na terenie parafii Różanka. Do dzisiaj prowadzą Dom Pomocy Społecznej na terenie parafii Życzyn, opiekując się kobietami z zaburzeniami psychicznymi.
– Dzisiaj Kościół przeżywa nowe trudności. Potrzebuje kobiet i mężczyzn, którzy na swoje życie będą patrzeć po Bożemu, będą zdolni oddać je Jezusowi według drogi powołania, którym Bóg ich w Kościele obdarza. Nie stracą, ale zyskają. Będą w ten sposób pisać historie swojego życia oddanego tym, z którymi Jezus się utożsamia: ubogim, odrzuconym, bezdomnym, bezradnym – podkreślił bp K. Gurda. Homilię zakończył odwołaniem do słów św. Brata Alberta: „Chrystusem się karmię, On we mnie żyje i nie mogę czynić inaczej ani chcieć, jak On”. – Dziękując Panu Bogu za ss. albertynki, prosimy o Jego błogosławieństwo na kolejne lata posługi sióstr w naszej diecezji, o łaski potrzebne zgromadzeniu, a szczególnie o nowe powołania – mówił bp K. Gurda.
LI