Jesień pełna muzycznych spotkań
Radzyńskie Towarzystwo Muzyczne im. Karola Lipińskiego przygotowało trzy wydarzenia, które połączą jazz, muzykę dawną i klasykę. - Staramy się, aby program był ambitny, ale jednocześnie taki, który może zachwycić każdego słuchacza - mówi Agnieszka Jeż, prezes RTM. Pierwszym bohaterem tegorocznej edycji będzie Włodzimierz Nahorny.
Nahorny na otwarcie
Pianista, saksofonista, kompozytor i aranżer, jeden z najważniejszych twórców polskiego jazzu urodził się w Radzyniu Podlaskim i jest Honorowym Obywatelem miasta, wystąpi 20 września, o 17.00, w sali widowiskowej Radzyńskiego Ośrodka Kultury.
– W. Nahorny wraca do Radzynia po raz trzeci. Tym razem będzie to recital solowy, podczas którego wykona swoje własne utwory. To wyjątkowa okazja, by spotkać się z artystą, który jest niezwykle ważną postacią polskiej sceny muzycznej – zapowiada A. Jeż.
W programie znajdą się jego kompozycje, m.in. „Plaża rozstań”, „Rezeda Waltz”, „Autostrada do serca”, „Kot Cynamon” i „Prime Time”.
Spotkanie z artystą będzie także okazją do uczczenia jego 85 urodzin, które Nahorny obchodził w ubiegłym roku.
Haydn kameralnie
11 października w Kościele pw. Świętej Trójcy zabrzmi „Stworzenie Świata” Josepha Haydna. Początek wydarzenia zaplanowano na 18.00.
Oratorium zostanie przedstawione w nietypowej, kameralnej wersji przygotowanej przez XIX-wiecznego kompozytora Franza Josepha Rosinacka. Zamiast wielkiej orkiestry i chóru publiczność usłyszy obój oraz kameralny skład zespołu Arte dei Suonatori. Narratorem będzie Aleksander Machalica.
Partię oboju wykona Magdalena Karolak, artystka specjalizująca się w muzyce historycznej, współpracująca z czołowymi europejskimi zespołami tego nurtu.
– Oryginalnie „Stworzenie Świata” jest utworem orkiestrowym z dużymi chórami. Tym razem zabrzmi w specjalnej wersji opracowanej na małą obsadę kameralną. To muzyczna perełka, którą warto usłyszeć na żywo – mówi prezes Radzyńskiego Towarzystwa Muzycznego.
Paryż spotka Warszawę
Finał tegorocznej edycji będzie muzycznym spotkaniem dwóch kultur. 13 listopada w sali koncertowej im. Zygmunta Pietrzaka Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Karola Lipińskiego wystąpią pianistka Agnieszka Ufniarz oraz polsko-francuski baryton Matthieu (Mateusz) Walendzik.
„Paryż – Warszawa: Echa wspólnej duszy” to program oparty na twórczości polskich i francuskich kompozytorów. Usłyszymy m.in. utwory Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki, Mieczysława Karłowicza, Ignacego Jana Paderewskiego, Marii Szymanowskiej, Maurice’a Ravela, Gabriela Faurégo i Francisa Poulenca.
Koncert będzie nie tylko spotkaniem z muzyką, ale także opowieścią o relacjach między Polską a Francją, polskiej emigracji i wzajemnych inspiracjach artystycznych. Nie zabraknie również nawiązania do historii Pałacu Potockich, gdzie swoją siedzibę ma szkoła muzyczna.
Oboje wykonawcy mają na koncie występy na prestiżowych scenach międzynarodowych. Ufniarz koncertowała m.in. w Carnegie Hall w Nowym Jorku, Teatro Real w Madrycie oraz paryskich Salle Gaveau i Salle Cortot. Walendzik występował m.in. w Opéra Garnier, Philharmonie de Paris, Teatro Real i Gran Teatre del Liceu.
Nie tylko dla melomanów
Czy Dni Karola Lipińskiego są propozycją wyłącznie dla wytrawnych melomanów? A. Jeż przekonuje, że zdecydowanie nie. – Staramy się, aby program był przystępny dla każdego słuchacza. Dlatego pojawiają się także koncerty jazzowe czy propozycje, które mogą trafić do młodszych osób. Przez tyle lat właściwie wychowaliśmy sobie publiczność. Przyjeżdżają do nas goście z Lublina, Siedlec, Warszawy, Puław, Białej Podlaskiej, Międzyrzeca czy Łukowa – opowiada prezes.
O powodzeniu przedsięwzięcia świadczy frekwencja. Sale podczas kolejnych wydarzeń są wypełnione, a artyści zwracają uwagę na zainteresowanie, jakim cieszy się muzyka klasyczna i jazzowa w Radzyniu.
Ponad cztery dekady organizacji wydarzenia sprawiły, że jego marka jest znana także poza regionem. Wielu artystów trafia do Radzynia z polecenia innych wykonawców.
– Mamy już swoją tradycję. Część wykonawców słyszała o naszych koncertach, a do innych docieramy sami. Co ważne, kiedy ktoś raz przyjedzie do Radzynia, często później sam się z nami kontaktuje albo przesyła propozycje. Artyści bardzo chętnie tutaj wracają – podkreśla A. Jeż, która ma też własną listę artystycznych marzeń. Jedno nazwisko zajmuje na niej szczególne miejsce.
– Gościliśmy już wielu wspaniałych pianistów, także laureatów Konkursu Chopinowskiego, którzy przyjeżdżają do nas przed lub po nim, ale gdzieś z tyłu głowy pozostaje właśnie to marzenie: Rafał Blechacz w Radzyniu – przyznaje.
Historia, która trwa
Historia Dni Karola Lipińskiego sięga 1984 r. Początkowo przedsięwzięcie miało znacznie szerszy zasięg – koncerty odbywały się w różnych miejscowościach ówczesnego województwa bialskopodlaskiego, m.in. w Białej Podlaskiej, Międzyrzecu Podlaskim i Łosicach. Wydarzenie nie było wówczas rozłożone na kilka tygodni, jak obecnie, lecz koncentrowało się w krótszym czasie i obejmowało znacznie większą liczbę koncertów.
Z czasem, w związku z trudnościami w pozyskiwaniu środków, Dni Karola Lipińskiego na stałe związały się z Radzyniem. Istotną rolę odegrała wówczas PSM nosząca imię kompozytora. – Przez pewien czas to właśnie ta placówka wzięła na siebie obowiązek organizowania Dni Karola Lipińskiego. I tak zostały w Radzyniu. Nie ograniczamy się jednak wyłącznie do miasta. Od kilku lat organizujemy również koncerty w Czemiernikach, gdzie spotykają się one z bardzo dobrym przyjęciem – przypomina A. Jeż.
To także muzyczny hołd dla urodzonego w Radzyniu Podlaskim Karola Józefa Lipińskiego – światowej sławy skrzypka, kompozytora i wirtuoza. Przez ponad cztery dekady koncerty organizowane w ramach tego cyklu na stałe wpisały się w kulturalny krajobraz miasta i regionu.
Organizacja wydarzenia tej rangi wymaga jednak znacznych nakładów finansowych. Tegoroczna edycja była szczególnie trudna, ponieważ RTM nie otrzymało dotacji z ministerstwa kultury ani z urzędu marszałkowskiego.
– Podstawą są dla nas władze samorządowe – powiat radzyński i miasto Radzyń Podlaski. Od dwóch lat bardzo mocno odczuwamy ich pomoc. Wspierają nas również lokalni przedsiębiorcy i instytucje. Dzięki temu możemy kontynuować tę wieloletnią tradycję i zapraszać do Radzynia znakomitych artystów – podsumowuje A. Jeż.
DY