Historia
Paweł Stefaniuk
Paweł Stefaniuk

Pamiątki pełne wspomnień

Od niedawna w Sali Pamięci Męczenników Drelowskich za Wiarę znajduje się niewielka eskpozycja poświęcona ks. kan. Józefowi Szajdzie (1932-2008), krzewicielowi pamięci o unitach podlaskich.

Z powstaniem ekspozycji wiąże się pewna historia. - W lutym tego roku odebrałem telefon od bratanicy księdza - Marii Szajdy-Cupryn. Prosiła o zgodę na wykorzystanie mojego zdjęcia na plakacie promującym spotkanie wspomnieniowe o ks. J. Szajdzie w Paszenkach. Oczywiście zgodziłem się.

Plakat powstał, a niedługo potem film o duchownym, oparty m.in. na artykule Agnieszki Wawryniuk opublikowanym w „Echu Katolickim” kilka dni po jego śmierci – wspomina Paweł Stefaniuk, fotograf i propagator lokalnej historii.

 

Horodek szczególnie bliski

Praca nad tym filmem przywołała masę wspomnień. Badacz sięgnął do swojego archiwum zdjęć z odpustu św. Onufrego w Horodku z 13 czerwca 2004 r. Na jednym z nich ks. J. Szajda siedzi na starym fotelu, takim samym, jaki P. Stefaniuk odkrył w zakamarkach horodeckiego kościoła w 2026 r. – Pomieszczenie to znajduje się na piętrze, za chórem kościółka, i przez swą naturalną niedostępność nie wszystkim jest znane. Może kiedyś służyło pustelnikowi Józefowi Millerowi, który przebywał w Horodku w latach 1920-1957? Z czasem stało się po prostu miejscem do przechowywania przedmiotów związanych z tą świątynią – opowiada P. Stefaniuk. To wtedy właśnie pomyślał o wystawie. Zamysł spodobał się ks. kan. Kazimierzowi Jóźwikowi, proboszczowi parafii w Drelowie. Fotel po konserwacji oraz fotografie z Horodka stały się jej głównymi elementami.

Ks. Szajda przez wiele lat swojej działalności w Stowarzyszeniu Pamięci Unitów Podlaskich „Martyrium” był częstym gościem zarówno w Drelowie, jak i w Horodku. Przyjeżdżał tu regularnie, co najmniej od połowy lat 90. ubiegłego wieku, aż do czasu, gdy choroba nie pozwoliła mu na dalsze wizyty. Jego obecność i zaangażowanie w głoszenie świadectwa o bł. Męczennikach Podlaskich zapisały się w pamięci wielu osób. Poza tym sam Horodek również zajmował w jego sercu szczególne miejsce.

 

Charyzmatyczny kapłan

– Ekspozycja dobrze wpisuje się w charakter sali pamięci, którą utworzył ks. prałat Roman Wiszniewski, przy współudziale ks. J. Szajdy. Unici podlascy byli jednym z najważniejszych tematów działalności ks. Józefa w ostatnich latach jego życia. Można zasiąść w tym słynnym fotelu i porozmyślać także o tym niesamowitym kapłanie. Miałem zaszczyt go poznać. Ksiądz Szajda był człowiekiem niezwykłym, ale też bardzo skromnym. Poświęcił się młodzieży. Potrafił naprawdę zainspirować i zaciekawić. To, w jaki sposób opowiadał o Edycie Stein, sprawiło, że zachwyciłem się historią tej świętej – wspomina ks. K. Jóźwik.

Poza krzesłem w skład ekspozycji weszło sześć fotografii ze wspomnianego odpustu w Horodku. Stare krzesło bezpłatnie odrestaurował Krzysztof Filipiuk z synem Adrianem. Obaj pomogli również przy montażu ekspozycji. – Na jednym ze zdjęć jest Adrian jako mały chłopiec. Być może już tego nie pamięta, ale podczas odpustu służył do Mszy św. i słuchał kazania ks. J. Szajdy. 22 lata później – już jako dorosły człowiek – dołożył swoją cegiełkę do upamiętnienia księdza, który to kazanie głosił – opowiada P. Stefaniuk.

 

Na kawę do księdza

W dniu poświęcenia nowej ekspozycji rozpoczęła swoją działalność kawiarenka parafialna. – Chcemy bardziej otworzyć się na wiernych. Wyremontowaliśmy dawny wikariat, który jest do dyspozycji parafian. Jest tu kuchnia i miejsce dla 30 osób. Po Mszy, zamiast od razu uciekać do domu, można się tu zatrzymać i porozmawiać przy kawie. Powoli uruchamiamy też bibliotekę, by promować czytelnictwo. Jest tyle dobrych książek, które warto i trzeba przeczytać – zaznacza ksiądz proboszcz.

MUSZ