Zaproszeni do świętości
Wspomnienie Wiernych Zmarłych - poprzez chłód kamiennych nagrobków - obala mit o ludzkiej potędze. Pokazuje, że „bez Boga ani do proga”.
Dni, które są przed nami, uczą i wychowują. Ale też wypełniają trwogą przed nieznanym. Co będzie potem? - pytamy. Co nas czeka po śmierci?
„Od nagłej i niespodziewanej śmierci zachowaj nas Panie” – śpiewamy w „Suplikacjach”.
Światło mroku rozświetla Jezus.
***
„Niech się nie trwoży serce wasze (…) W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” – słyszymy często w liturgii pogrzebowej. Obietnica. Nic prócz słowa! Żadnego dowodu, uchylenia rąbka kotary przedzielającej światy. Tylko zaproszenie do wiary – wypłynięcia na jej głębię. Dlatego pierwszy, jak i drugi listopadowy dzień, uczą nas zaufania i miłości. Przypominają, kim jesteśmy, ku czemu zmierzamy. Są również przestrogą, by nie czekać do ostatniego momentu, nie próbować wyciskać z życia na maksa wszystkiego, co się da, z przekonaniem, że „jeszcze zdążę”, ale by stale żyć w przyjaźni z Bogiem i ludźmi. Niestety, mamy tendencję do ulegania pokusie czekania, przekładania na potem. „Masz jeszcze czas” – zdaje się szeptać do ucha ojciec kłamstwa. Wielu mu ulega. ...
Siedlanowski Ks. Paweł