Rozmowy

Jest coraz gorzej

Rozmowa z dr. Bartoszem Rydlińskim, adiunktem w Instytucie Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, współzałożycielem Centrum Daszyńskiego.

30 października kolejny raz doszło do zamieszania przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego - pojawiła się policja, były przepychanki. Czy to się kiedykolwiek skończy i czy w ogóle strony sporu wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi?

Niestety, ale obecna koalicja rządząca robi mniej więcej to samo, co robiło Prawo i Sprawiedliwość po przejęciu władzy. Więcej - teraz jesteśmy świadkami gorszących scen, na których zyskują doraźnie Koalicja Obywatelska oraz PiS, a tracimy my wszyscy jako obywatele.

Bo pamiętajmy, że rolą Trybunału Konstytucyjnego jest bycie władzą sądowniczą, której wyroki są ostateczne, do tego TK w naszym systemie politycznym opiera się na władzy autorytetu. Natomiast autorytetu Trybunału Konstytucyjnego nie ma od 2015 r. Po gorszących scenach z 31 października odnoszę wrażenie, że sami politycy już nie do końca wiedzą, o co chodzi w tym sporze. I kiedy ogląda się takie sceny, jak te z 30 października, można zrozumieć, dlaczego nastąpiły rozbiory Polski…

 

Powołanie Macieja Berka na sędziego TK nawet wśród koalicjantów wywołało słowa sprzeciwu, głównie z powodu niespełnienia jednego z wymagań. Mimo to Donald Tusk nie zmienił decyzji.

To, że minister Berek nie będzie cieszył się poparciem wszystkich, było chyba jasne od momentu, kiedy wielu członków Koalicji 15 października zaczęło zwracać uwagę na to, że faktycznie pan Berek może i był świetnym prawnikiem w kancelarii premiera, ma dużą wiedzę prawniczą, ale nie będzie apolityczny. ...

Monika Grudzińska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł