Komentarze
Nikt ci tyle nie da...

Nikt ci tyle nie da…

Miała być uśmiechnięta, radosna Polska. Wolność, równość, braterstwo. Przyjaźń, miłość, odpolitycznione media, zero nepotyzmu, wszędzie tylko fachowcy. 100 spełnionych obietnic. A wszystko to natychmiast po wygraniu wyborów przez nową (neo?) koalicję. I co?

Powiedzieć, że nikt ci tyle nie da, ile koalicja 15 października/13 grudnia naobiecuje, to jak nie powiedzieć nic. Zamiast zasypywania - kopanie nowych rowów, zamiast odpolitycznienia - ordynarna wymiana na swoich, a jeśli już uśmiech - to wyłącznie szyderczy. Są jednak kwestie, w których nowa władza zdaje się przeskakiwać nawet własne obietnice. Młodzieńczy zapał i szeroki gest ma choćby w przywracaniu wolności. Ma się rozumieć - seksualnej.

Autorka tekstu w „Polityce” („Pigułka «dzień po» już wkrótce bez recepty”, 24.01.24) ogłasza, że nie jesteśmy już „czarną plamą na mapie Europy”, bo młódź ma nareszcie do awaryjnej antykoncepcji dostęp. ...

Anna Wolańska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł