Misja: Czad
W tym roku mija dziesięć lat od powstania misji w Coq-ville, gdzie pracuje ks. Tymoszuk. Usytuowana jest ona na skraju Ndżamenu, stolicy Czadu. Jak podkreśla misjonarz, nie zaczynał pracy od zera. Pastoralnie misja posiadała niektóre struktury. Od strony materialnej był jedynie wykupiony na własność teren misji. Zadanie, jakie otrzymał od miejscowego biskupa, to: kontynuować organizację struktur pastoralnych oraz w miarę możliwości urządzać ją również od strony materialnej.
Ogrom pracy i radości
Dzisiaj misja może pochwalić się 15 grupami, są to m.in.: Legion Maryi, Unia Kobiet, Skauting, Komitet Sprawiedliwość i Pokój itd.; chór frankojęzyczny i animujący śpiew w językach miejscowych. Katechezę przygotowującą do chrztu i bierzmowania na czterech poziomach zaawansowania, podzieloną w zależności od potrzeb na pięć grup językowych, pobiera 315 osób. Opowiadając, o materialnej stronie misji, kapłan mówi o radości z tego, co jest: mszał, lekcjonarz, alba, ornat, następnie nagłośnienie, agregat zapewniający małą elektryfikację. Ale też o małych krokach, czyli o tym, czego przybywa… – W 2010 r. biskup dokonał poświęcenia air de prier (miejsca przypominającego nasze ołtarze polowe) z miejscami siedzącymi dla ponad tysiąca wiernych oraz niewielkiej kaplicy z zakrystią. Właśnie kaplica jest naszą wielką radością. Umożliwia ona przechowywanie Najświętszego Sakramentu, sprawowania codziennych Mszy św., organizowania wspólnotowych modlitw, daje sposobność pokazania, czym jest sacrum. Obecnie jesteśmy na etapie częściowego grodzenia terenu misji murem. ...
KL