Region

Miliony w grze

Inwestycje za ponad 20 mln zł i blisko 3 mln zł wkładu własnego stały się zarzewiem ostrego konfliktu między dyrektorem garwolińskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej a władzami powiatu.

Padły oskarżenia o brak odpowiedzialności, naruszenie prawa i blokowanie kontroli finansowej. W tle kluczowe projekty dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców. W SP ZOZ odbyła się konferencja prasowa, podczas której dyrektor Krzysztof Żochowski poinformował o stanie przygotowań do największej od lat inwestycji placówki.

Projekty uzyskały pozytywną ocenę i znalazły się na liście rankingowej programu Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności. – Chodzi o dwa kluczowe zadania: cyfryzację usług medycznych oraz rozwój infrastruktury kardiologicznej centrum opieki wysokospecjalistycznej. Łączna wartość dofinansowania przekracza 20 mln zł – mówił dyrektor Żochowski. Warunkiem podpisania umów jest jednak zabezpieczenie wkładu własnego w postaci niekwalifikowanego podatku VAT. W przypadku garwolińskiego szpitala to 2,78 mln zł.

 

Inwestycje pod presją

Dyrektor zwrócił się do władz powiatu garwolińskiego o wpisanie tych funduszy do budżetu na 2026 r. – Mimo wcześniejszych deklaracji pieniądze nie zostały zabezpieczone. Z uwagi na brak środków własnych projekt może napotkać poważne problemy – podkreślał Żochowski. Dyrektor wskazał, że szpital mógłby sfinansować wkład własny pożyczką, jednak oznaczałoby to dodatkowe koszty w wysokości ok. 500 tys. zł, które zamiast na leczenie pacjentów trafiłyby do instytucji finansowej. – W naszej ocenie to niewłaściwe obciążenie, bo środki powinny zostać przeznaczone na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców – mówił.

Dyrektor publicznie wezwał władze powiatu do zabezpieczenia wkładu własnego i zwrócił się do przewodniczącej zarządu Iwony Kurowskiej o realizację wcześniejszych zobowiązań. – To bardzo istotna sprawa dla bezpieczeństwa mieszkańców naszego powiatu teraz i w przyszłości – podsumował K. Żochowski.

 

To byłoby naruszenie prawa

– To wezwanie jest całkowicie bezzasadne – mówi starosta I. Kurowska. – Dyrektor pomija podstawowe zasady prawa budżetowego. Uchwała, na którą się powołuje, dotyczyła roku budżetowego 2025 i mogła zostać wykonana wyłącznie do 31 grudnia ubiegłego roku. Realizacja jej w 2026 r. oznaczałaby naruszenie prawa – tłumaczy i dodaje, że wniosek SPZOZ wpłynął już po przyjęciu projektu budżetu na bieżący rok, więc jego rozpatrzenie w obecnym cyklu byłoby niezgodne z obowiązującymi procedurami. – Wnioski złożone po terminie traktuje się jako zgłoszenia do budżetu na kolejny rok – wyjaśnia Kurowska.

 

Kto za to zapłaci?

Konflikt nie ogranicza się wyłącznie do kwestii terminów budżetowych. Zarząd powiatu podkreśla brak możliwości realnego nadzorowania finansów szpitala. – Nie możemy zadłużać samorządu, jeśli nie mamy narzędzi do nadzorowania wydatkowania tych środków – zaznacza I. Kurowska. – Nasze zobowiązania już wynoszą 30 mln zł, dlatego nie możemy podejmować decyzji, które zwiększą to obciążenie, bez odpowiednich gwarancji i kontroli. Kwota wkładu własnego wynosi około 3 mln zł. Jeśli kredyt zaciągnąłby powiat, obciążyłby budżet samorządu i mieszkańców. Jeśli zrobi to SP ZOZ, zobowiązanie spłacałby szpital – podkreśla.

Dyrektor Żochowski argumentuje, że ochrona zdrowia o charakterze ponadgminnym jest zadaniem własnym powiatu, a więc wsparcie inwestycji powinno być naturalnym elementem tej odpowiedzialności. Z kolei zarząd odpowiada: finansowanie tak – ale z kontrolą.

Spór między dyrekcją szpitala a władzami powiatu garwolińskiego wchodzi w coraz ostrzejszą fazę. A w tle pozostaje kluczowe pytanie: kto i na jakich zasadach ma ponosić finansową odpowiedzialność za rozwój lokalnej służby zdrowia?

Waldemar Jaroń