W ciszy i bez zbędnych słów
Przygotowania do utworzenia kaplicy trwały od kilku miesięcy. To już drugie takie miejsce w mieście. Do niedawna jedyną bialską świątynią, w której na cały dzień wystawiano Najświętszy Sakrament, był Kościół św. Antoniego, przyległy do Klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów.
– Zdecydowaliśmy się na przygotowanie takiej kaplicy, gdyż prosiło nas o to wiele osób. Zaznaczano, że kościół św. Antoniego jest nieco oddalony od naszego osiedla. Argumentowano, że taka kaplica przydałaby się także na ul. Terebelskiej, bo w pobliżu mamy szpital i sporo przychodni. Nasza część miasta jest odwiedzana przez wielu interesantów, pacjentów i kupujących. Dodatkowo w parafii mamy grupy, którym zależy na podtrzymaniu adoracji Pana Jezusa. Początkowo myśleliśmy o tym, by takie adoracje organizować w kościele, ale wtedy cała świątynia musiałaby być otwarta w ciągu dnia, co wiąże się z pewnymi trudnościami – mówi ks. kan. Zbigniew Karwowski, proboszcz parafii bł. Honorata Koźmińskiego.
Z figurą Zmartwychwstałego
Rozwiązaniem okazało się wydzielenie osobnej kaplicy z części kościoła. Najpierw trzeba było ją odremontować i odpowiednio wyposażyć.
– Kaplica adoracji znajduje się po lewej stronie kościoła. Prowadzi do niej osobne wejście z zewnątrz. Można powiedzieć, że wróciliśmy po trosze do tego, co było w pierwotnym projekcie naszego kościoła. Początkowo bowiem ta kaplica była oddzielona od reszty świątyni ścianą z szyb. Planowano, że będzie tam miejsce dla rodziców z małymi dziećmi. Potem ścianę zdemontowano. Teraz powróciliśmy do oddzielenia tego miejsca. Zdecydowaliśmy się na utworzenie przeszklonej kraty. Zrobiliśmy też stosowny ołtarz, bo kaplica do tej pory nie była w pełni ukończona. Ma bardzo prosty wystrój. Ścianę ołtarzową wykonano z białego marmuru. Przez środek położono mozaikę. W centrum umieszczona jest piękna figura Jezusa zmartwychwstałego. Poniżej mamy wyeksponowane miejsce na monstrancję – opisuje ksiądz proboszcz. Dopowiada, że autorem witraży w kaplicy jest Janusz Sobczyk, który już wcześniej wykonywał podobne elementy dekoracyjne w kościele na ul. Terebelskiej. Dzięki temu zachowano ciągłość w wystroju.
Ciągle ktoś przychodzi
Kaplica jest otwarta od poniedziałku do soboty, od 7.30 do 17.30.
– Na razie nie sporządzaliśmy grafiku osób adorujących. Dziś, gdy rozmawiamy, od otwarcia kaplicy minęło już kilka dni. Cieszę się, że przed Panem Jezusem jest zawsze w kościele minimum dziesięć osób. I to bez ustalania i planowania. Ciągle ktoś przychodzi, by tutaj się pomodlić i pobyć w ciszy. Wiem, że w tym gronie są nie tylko osoby z naszej parafii- podkreśla ks. Z. Karwowski.
Odwołuje się też do słów usłyszanych przez pracowników wykonujących inwestycje przy kościele. – Mówili mi o ludziach, którzy przybywają do naszego kościoła i szukają wejścia do kaplicy, bo słyszeli, że w ciągu dnia można adorować tu Pana Jezusa. Podkreślali, że są spoza parafii -tłumaczy.
Adoracja w kaplicy przy kościele bł. Honorata odbywa się w milczeniu. – Dzieje się tak na prośbę wielu osób. Proszono, by dać możliwość trwania i modlitwy przed Najświętszym Sakramentem w zupełnej ciszy, bez zagłuszania i zbędnych słów, więc odpowiadamy na ten apel – podsumowuje ks. Z. Karwowski. I zaprasza do nawiedzenia Pana Jezusa w Kościele bł. Honorata.
W Białej Podlaskiej Najświętszy Sakrament można adorować nie tylko we wspomnianych dwóch kaplicach. Od połowy kwietnia na wieczorne adoracje (od 18.30 do 21.00) zapraszają także inne bialskie parafie:
– w poniedziałek – parafia Narodzenia NMP przy ul. Brzeskiej;
– we wtorek – parafia św. o. Pio przy ul. Budzieszewskiej w Rakowiskach;
– w środę – parafia św. Anny przy ul. Warszawskiej;
– w czwartek – parafia św. Michała Archanioła, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, parafia Wniebowzięcia NMP;
– w piątek – parafia bł. kard. Stefana Wyszyńskiego przy ul. Wereszki.
AWAW