Zdrowie na kredyt – rządowa polityka „zagładzania” szpitali uderza w nasze bezpieczeństwo
Tymczasem najnowsze dane płynące z Narodowego Funduszu Zdrowia, które z głębokim niepokojem analizuję, obnażają dramatyczny stan polskiej opieki medycznej pod rządami obecnej koalicji.
Skierowanie z dopiskiem „pilne” staje się na naszych oczach okrutną fikcją. Niemal milion naszych rodaków czeka dziś w gigantycznych kolejkach na ratujące życie badania i zabiegi, takie jak tomografia, rezonans czy kluczowa diagnostyka onkologiczna. Powrót do rygorystycznych limitów finansowania sprawia, że pacjenci traktowani są nie jak ludzie potrzebujący natychmiastowej pomocy, lecz jak pozycje w arkuszu kalkulacyjnym, które system po prostu odrzuca. Lekarze i eksperci nie mają żadnych złudzeń – ten postępujący, administracyjny paraliż bezpośrednio przełoży się na wyższą śmiertelność i tragiczne w skutkach opóźnienia w terapiach.
Ten ogólnopolski dramat nie toczy się jednak tylko w statystykach. On uderza w nas bezpośrednio, tu, na naszym Południowym Podlasiu. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej to duma naszego regionu – placówka świetnie zorganizowana, wyposażona w nowoczesny sprzęt i dysponująca doskonałą, oddaną pacjentom kadrą. Niestety za ratowanie zdrowia i życia mieszkańców szpital ten jest dziś brutalnie karany przez system. Zaledwie za ubiegły rok NFZ nie zapłacił bialskiej placówce ponad 38 mln zł za wykonane świadczenia. Należy głośno podkreślić, że za tą gigantyczną kwotą kryją się ludzkie dramaty i ocalone istnienia – pacjenci z guzami mózgu ratowani na oddziale neurochirurgii, osoby po ciężkich udarach wymagające natychmiastowej rehabilitacji czy chorzy z tętniakami.
To sytuacja absolutnie skandaliczna, w której publiczny szpital musi dziś w sądzie udowadniać, że miał prawo i obowiązek ratować ludzkie życie. Wskutek chronicznego braku zapłaty ze strony NFZ tak kluczowy dla bezpieczeństwa regionu oddział jak bialska neurochirurgia zmuszony został do zawieszenia swojej działalności i ograniczenia jej w przyszłości wyłącznie do wąskich limitów. Dyrektorzy placówek medycznych w całym województwie lubelskim, gdzie dług funduszu sięga już 380 mln zł, stają przed dramatycznym wyborem: zadłużać i doprowadzać szpitale do bankructwa czy odmawiać pomocy cierpiącym.
Jako parlamentarzysta muszę spojrzeć na ten kryzys szerzej. Analizując projekt budżetu państwa na rok 2027, który rząd właśnie skierował do Sejmu, nie znajduję cienia nadziei na poprawę sytuacji. Widzimy tam dalsze, systemowe ograniczanie finansowania opieki zdrowotnej. Jak wskazuje oficjalna opinia Rady Fiskalnej, w przyszłorocznym planie na leczenie Polaków zabraknie co najmniej kolejnych 16 mld zł. Nie jest to kwestia przypadku czy chwilowych trudności makroekonomicznych. W mojej ocenie to celowa, zaplanowana polityka prowadząca do trwałego zadłużenia i niewydolności publicznych jednostek ochrony zdrowia. Istnieje w pełni uzasadniona obawa, że ostatecznym celem tego drastycznego zagładzania szpitali są przyszłe, głębokie zmiany właścicielskie w strukturze polskiego lecznictwa prowadzące do prywatyzacji zysków i uspołecznienia kosztów.
Kontynuowanie tej destrukcyjnej drogi to bezpośrednie zagrożenie dla naszego narodowego bezpieczeństwa. Nie możemy i nie będziemy milczeć. W Senacie będę konsekwentnie bronił prawa mieszkańców naszego regionu do godnego, bezpłatnego i terminowego leczenia, stając po stronie pacjentów oraz personelu medycznego.
Grzegorz Bierecki – Senator RP
