Polska płynie na górę lodową. Czy rząd Donalda Tuska zatopi naszą gospodarkę?
Kiedy odczyty na radarze pokazują zbliżającą się katastrofę, odpowiedzialny kapitan wykonuje gwałtowny manewr ratunkowy. Niestety, wydarzenia ostatnich dni w Senacie RP dobitnie pokazują, że polską gospodarką sterują dziś ludzie, którzy nie tylko ignorują alarmy, lecz wręcz dociskają pedał gazu, by z jeszcze większą prędkością zderzyć się z gospodarczą górą lodową.
Tymczasem najpoważniejsze ostrzeżenia płyną już nie tylko ze strony parlamentarnej opozycji, ale od samej Rady Fiskalnej – instytucji powołanej przez ministra finansów w obecnym rządzie! Eksperci przedstawili jednoznaczną, miażdżącą opinię na temat forsowanych przez koalicję rządzącą zmian w tzw. stabilizującej regule wydatkowej (SRW). To nie są nudne, techniczne poprawki dla księgowości. To ustawa, która stanowi wrota do gigantycznego, nieskrępowanego zadłużania państwa, a w konsekwencji – drenażu kieszeni polskich rodzin.
Szef Rady Fiskalnej, dr Sławomir Dudek, podczas obrad senackich komisji użył sformułowania, które powinno wstrząsnąć opinią publiczną. Powiedział wprost: „Budżet Polski to duży, niesterowny statek, który we mgle płynie na górę lodową”. Trudno się z tą diagnozą nie zgodzić. Zmiany przepychane przez ekipę Donalda Tuska czynią z reguły wydatkowej całkowicie nieczytelną „czarną skrzynkę”. To mechanizm, do którego można wrzucić wszystko, a nikt nie wie, co z niego ostatecznie wyjdzie. Dzięki tym prawnym wytrychom rząd zwiększa sobie przestrzeń zadłużeniową o astronomiczne 60 mld zł rocznie!
Zawsze staram się opierać o twarde analizy, dlatego podczas debaty w izbie wyższej mówiłem z pełnym przekonaniem: mamy do czynienia z pewnym momentem historycznym, ponieważ po raz pierwszy Rada Fiskalna, która niedawno została powołana, takie ostrzeżenie w tej opinii wydała. Opinia jest nie tylko negatywna do zmiany tej ustawy i samego wskaźnika, lecz także zawiera przerażające ostrzeżenie przed możliwym wystąpieniem zjawiska gwałtownego załamania finansów państwa (zjawiska Boom Bust), które uderzy z ogromną siłą pod koniec tej dekady.
Szanowni Państwo, dług publiczny to nie jest makroekonomiczna abstrakcja. To ukryty, opóźniony podatek, który bezlitośnie uderzy w portfele nas wszystkich. Każdy miliard długu wykreowany dziś w zaciszu warszawskich gabinetów to wyższa inflacja, droższe kredyty i uboższe samorządy jutro. W regionach takich jak nasza Polska Wschodnia, gdzie z ogromnym wysiłkiem nadrabiamy wieloletnie zapóźnienia inwestycyjne i walczymy o stabilne miejsca pracy, krach finansowy o państwowej skali będzie miał skutki wręcz niszczycielskie. My w regionie po prostu nie mamy marginesu na tego typu błędy centrali.
Ta ustawa to podręcznikowy wręcz przykład skrajnej nieodpowiedzialności obecnej władzy. Chcą za wszelką cenę kupić sobie czas, fundując Polakom powolną katastrofę na raty. Nie możemy być tylko biernymi obserwatorami tego obłędu. W senacie jednoznacznie wezwałem do odrzucenia tej szkodliwej ustawy. Musimy twardo bronić suwerenności finansowej Polski przed amatorskimi eksperymentami, za które politycy „Koalicji 13 grudnia” i tak nie wezmą żadnej osobistej odpowiedzialności.
Grzegorz Bierecki – Senator RP
