Zawierzyli patronowi niezłomnej wiary
Bezpośrednim przygotowaniem do przyjęcia relikwii była nowenna, w czasie której wspólnota parafialna wypraszała za przyczyną świętego potrzebne łaski. - Przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli modliliśmy się w intencji ojczyzny, rządzących, polecając również całą wspólnotę parafialną i nasze rodziny - mówi proboszcz ks. Paweł Smarz. To już druga parafia, która przyjęła relikwie dzięki jego fascynacji postacią świętego.
– Św. Andrzej Bobola, jego charyzmat i męczeństwo to wzór do naśladowania nie tylko dla mnie jako kapłana – podkreśla. Relikwie do turowskiego kościoła wprowadził procesyjnie wraz z ks. prałatem J. Niżnikiem, świadkiem objawień męczennika i patrona Polski. Towarzyszyła im kilkudziesięcioosobowa grupa Wojowników Maryi z rejonu międzyrzeckiego i łukowskiego, niosących w rękach czerwone róże, złożone następnie przed relikwiarzem i wizerunkiem świętego. Obraz – popiersie apostoła Pińska i Polesia – namalował pochodzący z parafii artysta i regionalista Krzysztof Szczepaniuk. Relikwie spoczęły w relikwiarzu z pochylonym, jakby targanym wiatrem krzyżem, symbolizującym życie świętego. Tuż przed rozpoczęciem Mszy św. kustosz sanktuarium w Strachocinie poświęcił relikwiarz i obraz. ...
Małgorzata Kołodziejczyk