Najpierw Jezus, potem reszta
Jak zmienia się życie dziecka po przyjęciu Pierwszej Komunii św.? W jaki sposób wyjaśnić dziewięciolatkowi sens tego wydarzenia i to, na Kogo naprawdę czeka?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie z całą dokładnością, bo nie dysponujemy miarodajnymi opracowaniami dotyczącymi życia religijnego dzieci po Pierwszej Komunii św. Opieramy się głównie na obserwacjach duszpasterzy i własnym doświadczeniu. To zresztą bardzo ciekawy temat, także naukowy, który wymagałby pogłębionych badań. Jeśli chodzi o samo wyjaśnienie dziecku sensu Pierwszej Komunii św., wydaje się, że duszpasterstwo wypracowało dość klarowny język.
Wydarzenie to przedstawia się przede wszystkim jako pogłębienie przyjaźni z Jezusem Chrystusem. Pokazuje się Go jako kogoś bliskiego – nauczyciela, pasterza, ale przede wszystkim przyjaciela, który prowadzi i chroni. Stąd tak często obecny w katechezie obraz Dobrego Pasterza.
Chodzi o budowanie i zacieśnianie osobistej relacji z Chrystusem. Eucharystia jest przecież jednym z sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Oczywiście nawet dorosłym trudno czasem zrozumieć tę tajemnicę, dlatego dzieciom trzeba ją przekazywać nie tylko słowami, ale także poprzez doświadczenie i atmosferę przeżycia.
W przygotowaniach do Pierwszej Komunii św. dużą rolę odgrywają parafia i katecheci, ale chyba najważniejsi są rodzice. Na ile od ich postawy zależy to, czy dziecko przeżyje ten dzień jako spotkanie z Bogiem, a nie tylko rodzinną uroczystość?
Rola rodziców ma tu znaczenie pierwszoplanowe. To oni wychowują dziecko – również w wymiarze religijnym. Wszystkie inne środowiska, w tym Kościół, pełnią funkcję pomocniczą.
W tym wieku młody człowiek bardzo intuicyjnie chłonie atmosferę domu rodzinnego. Przyjmuje sposób myślenia dorosłych, ich podejście do wiary, Eucharystii i samej uroczystości. ...
Jolanta Krasnowska