Jestem św. Andrzej Bobola
Św. Andrzej Bobola urodził się w 1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. Jednak jego kult w tym miejscu rozpoczął się dopiero pod koniec XX w.
Co warto dodać, rozpoczął się na wyraźne życzenie samego świętego. Strachocina to parafia, w której Bobola się objawił, podobnie jak wcześniej w Pińsku czy Wilnie. Jeszcze przed II wojną światową kolejnym proboszczom w Strachocinie zaczęła ukazywać się tajemnicza postać kapłana. Z zachowanych notatek wynika, że na plebanii były miejsca, w których „straszyło”.
Działo się tak aż do mojego przyjścia we wrześniu 1983 r. i przez kolejne cztery lata ta nieznana postać zaczęła pojawiać się też w moim życiu. Dopiero 16 maja 1987 r., kiedy zadałem pytanie, kim jest i jak jej pomóc, usłyszałem: „jestem św. Andrzej Bobola, zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Od tego czasu dziwne wydarzenia ustały.
Objawienie świętego zostało zaaprobowane przez Kościół.
Tak, bp Ignacy Tokarczuk wysłał mnie do oo. jezuitów w Warszawie. Kiedy powiedziałem, że jestem proboszczem w Strachocinie, o. Mirosław Paciuszkiewicz zwrócił uwagę, że tam właśnie urodził się św. Andrzej Bobola. Podkreślił, że dla jezuitów pojawienie się świętego współbrata nie jest czymś nowym. W ten sposób daje on znać o sobie w miejscach, które są dla niego ważne. Tak objawił się w Pińsku, gdzie znajdowała się jego trumna, którą kazał odszukać. Później objawił się w Wilnie, gdzie wstąpił do nowicjatu i przyjął święcenia kapłańskie.
Paciuszkiewicz przywołał też książkę swego współbrata – o. Jana Poplatka. Ten, jeszcze przed kanonizacją Boboli 17 kwietnia 1938 r. w Rzymie, wskazywał w niej na Strachocinę jako miejsce urodzenia świętego. ...
Małgorzata Kołodziejczyk