Komentarze
2859-ty koniec świata

2859-ty koniec świata

„Sprzeda! Przehandluje Putinowi! Wystawi do wiatru! Znowu zostaniemy sami! Panowie, zdrada! Po trzykroć hańba! Cóż my teraz poczniemy?!”. Tego rodzaju okrzyki przewaliły się przez polską infosferę na wieść o tym, że Amerykanie zastanawiają się nad rotacją swoich jednostek w Polsce i zmniejszeniem obecności wojskowej w Niemczech.

Znowu pojawiły się nawiązania do sojuszników z 1939 r., ktoś tam wyciągnął Jałtę… Jednym słowem - wszystko pojechało utartym schematem. Żeby nie powiedzieć: głęboko wyżłobioną w niektórych mózgach koleiną. Nie chce mi się liczyć, który to już raz, ale od momentu rozpoczęcia drugiej prezydentury Donalda Trumpa takich apokalips, zmierzchów Zachodu i rozsypań światowego porządku mieliśmy już co najmniej kilka.

Trump rozwinął Putinowi czerwony dywan i zabrał go do limuzyny na Alasce? „Ło matko, zaraz sprzeda Ukrainę!”. Jakoś nie sprzedał, a broń i informacje wywiadowcze idą do Kijowa dalej. Potem chlapnął jęzorem o Grenlandii. „Aaaa! Zaraz rozpadnie się NATO!”. ...

Adam Białczak

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł