Kościół blisko jeziora
Aktualnie rozpoczęły się prace, których efektem będzie remont drewnianego budynku. Początkowo planowano tylko wymianę okien, jednak okazało się, że zakres niezbędnych robót jest znacznie większy.
– Obiektem naszych zainteresowań były okna – obserwowaliśmy, w jaki sposób zostały one zamocowane. Podczas oględzin okazało się, że wszystko jest spróchniałe. Wraz z radą parafialną zaczęliśmy zastanawiać się nad elewacją, która jest w bardzo złym stanie. Zdecydowaliśmy o jej całkowitej wymianie. Trzeba będzie także odnowić dach, oczyścić go i pomalować, aby kompleksowo zabezpieczyć budynek przed niszczącym działaniem czasu – mówi proboszcz parafii.
Na stan drewnianej konstrukcji wpływa również położenie świątyni. – Kościół znajduje się bardzo blisko Jeziora Wytyckiego. Wilgotność jest tutaj duża i dlatego drewno z czasem gnije – dodaje ks. R. Daszczuk. Świątynia graniczy bezpośrednio z rozległymi torfowiskami niskimi i bagnami Poleskiego Parku Narodowego, które stanowią naturalną otulinę akwenu. Grunt i powietrze charakteryzują się stałą wysoką wilgotnością, co wpływa bezpośrednio na drewnianą konstrukcję budynku.
Remont ma nie tylko zabezpieczyć świątynię przed dalszym niszczeniem, ale także poprawić jej estetykę. W planach jest również wykonanie efektownego podświetlenia frontu.
Na trasie Lublin – Włodawa
Prace remontowe poprzedziły uzgodnienia z konserwatorem zabytków oraz władzami kościelnymi. – Konserwator był na miejscu, oglądał obiekt i wydał wytyczne. Na ich podstawie uzyskaliśmy wszystkie niezbędne zgody, także akceptację biskupa, więc mogliśmy ruszać z pracami – informuje ks. R. Daszczuk.
Budynek kościoła nie jest wpisany do rejestru zabytków nieruchomych. – W związku z tym na prowadzenie m.in. robót budowlanych nie jest wymagane pozwolenie lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, jedynie potrzebna jest opinia konserwatorska – wyjaśnia Paweł Wira, kierownik Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie.
Parafia ma już wykonawcę robót oraz gotowe nowe okna. Jeśli harmonogram będzie utrzymany, większość prac powinna zostać sfinalizowana przy końcu tegorocznych wakacji letnich.
Obiekt sakralny znajduje się na trasie Lublin – Włodawa. – Mamy wielu turystów odwiedzających okolicę jezior Wytyckiego i Białego, którzy uczestniczą w Mszach w naszej świątyni. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się nabożeństwa za ojczyznę organizowane 16 dnia każdego miesiąca – mówi ks. R. Daszczuk.
Parafia nie korzysta z finansowego wsparcia samorządu ani innych instytucji. – To są wyłącznie nasze pieniądze. Nigdzie żadnych środków nie dostajemy. Wyjeżdżam na rekolekcje, głoszę kazania w innych parafiach i dzięki życzliwości ludzi udaje się zdobywać środki. Pomaga też to, że o naszej świątyni mówi się coraz więcej – zaznacza proboszcz. Ważne jest każde wsparcie – pieniądze można wpłacać na konto: 71 8191 1026 2002 2000 0521 0001 z dopiskiem „Remont kościoła”.
Trochę historii
Pierwsza wzmianka o cerkwi w Wytycznie pochodzi z 1531 r. Świątynia filialna pw. Świętego Krzyża została ufundowana przez Antoniego Ludwika Bonieckiego i wybudowana w latach 1766-1769. W 1794 r. uzyskała status cerkwi parafialnej. W 1875 r., po likwidacji Kościoła unickiego przez władze rosyjskie, świątynię przekształcono w cerkiew prawosławną. Mieszkańcy Wytyczna nie pogodzili się z tą zmianą, okazując bierny opór i pozostając wiernymi swojej tradycji religijnej. Kres istnienia cerkwi nastąpił w sierpniu 1915 r., kiedy doszczętnie spłonęła, podpalona przez rosyjskie oddziały wycofujące się przed wojskami niemieckimi. Po II wojnie światowej do Wytyczna przeniesiono z Michałowa kirchę – budynek dawnego kościoła luterańskiego, należącego wcześniej do kolonistów niemieckich. Zakup obiektu sfinansowali parafianie i sami go przewieźli. Został on rozbudowany w latach 1947-1949 r., a w 1958 r. do kościoła dobudowano wieżę.
Joanna Szubstarska