Dziewięć dekad nauki
Jubileuszowi towarzyszył VII Zjazd Absolwentów, który stał się okazją do wspomnień, spotkań po latach i przypomnienia bogatej historii szkoły. - Historia naszej szkoły to historia wytrwałości, pracy i nieustannego dążenia do rozwoju - podkreślała podczas uroczystości dyrektor liceum Arlena Krawczuk.
W programie obchodów znalazły się Msza św. w Kościele św. Ludwika, apel pod pomnikiem patrona szkoły, odsłonięcie tablicy pamiątkowej, spotkania rocznikowe oraz bal absolwentów. W skład komitetu honorowego jubileuszu weszli m.in. profesorowie: Józef Franciszek Fert, Wiesław Andrzej Kamiński, Bożena Leszczyńska-Gorzelak, Leszek Sirko i Władysław Torbicz.
„Bóg, ojczyzna, nauka”
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, dawni dyrektorzy, nauczyciele, absolwenci oraz uczniowie. – Przez całe życie człowieka czas przemawia różnymi językami: miłości, wiary, doświadczenia, historii i wspomnień. Dziś jest właśnie taki moment. To wyjątkowy dzień, w którym spotykają się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość naszej szkoły. Obchodzony jubileusz jest nie tylko datą w kalendarzu, ale przede wszystkim świadectwem wspólnej drogi, którą przeszliśmy przez te wszystkie lata – mówiła A. Krawczuk.
Dyrektor przypomniała wkład kolejnych pokoleń dyrektorów, nauczycieli, pracowników placówki, rodziców i uczniów w budowanie jej dorobku.
– Nasza szkoła stała się miejscem, w którym rodzą się marzenia i kształtują charaktery. Patrzymy jednak również w przyszłość, z nadzieją, że kolejne pokolenia będą mogły rozwijać tutaj swoje talenty, zdobywać wiedzę i uczyć się odpowiedzialności. Wierzymy, że wartości widniejące na sztandarze szkoły – „Bóg, ojczyzna, nauka” – nadal będą prowadzić naszą społeczność ku lepszemu światu – zaznaczyła.
Szkoła z historią
Dzieje włodawskiego liceum są bogate, ale nie brakowało w nich również trudnych momentów. W latach 30 XX w. Towarzystwo Szkoły Średniej, kierowane przez starostę Andrzeja Sucheckiego, podjęło starania o utworzenie gimnazjum. 27 sierpnia 1936 r. Kuratorium w Lublinie wydało zgodę na otwarcie Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego. Jego pierwszym dyrektorem został Franciszek Cichecki, a już 3 września naukę rozpoczęło 127 uczniów.
Wkrótce ruszyła budowa nowej siedziby. W grudniu 1938 r. rozpoczęto naukę w gmachu przy ul. Szkolnej. Placówka uzyskała status państwowy, a w maju 1939 r. powołano dwuletnie liceum. Uczyła się tu młodzież różnych wyznań – katolicy, prawosławni i Żydzi.
Rozwój szkoły przerwał wybuch II wojny światowej. Budynek zajęło wojsko, a okupanci zniszczyli polskie podręczniki i księgozbiór. Mimo to nauczyciele pod kierunkiem F. Cicheckiego prowadzili tajne nauczanie. Objęło ono od 1 do 1,5 tys. uczniów, a zaangażowanych było 43 pedagogów. Ważną rolę odegrali także Wacław Derejczyk i jego żona.
Uczniowie działali w harcerstwie i Szarych Szeregach. Wiosną 1941 r. gestapo rozbiło organizację, aresztując ok. 50 osób. Wielu z nich trafiło do obozów koncentracyjnych Auschwitz i Ravensbrück, z których już nie wrócili.
Po wyzwoleniu miasta w 1944 r. szkoła wznowiła działalność, a rok później została upaństwowiona. W kolejnych dekadach jej funkcjonowanie pozostawało pod silnym wpływem realiów politycznych.
Od gimnazjum do współczesnego liceum
W latach 50 poprawiono warunki nauki i wyposażenie placówki. Za kadencji dyrektorów Jana Wieliczki i Stanisława Łuczki powstał internat, natomiast w latach 70 przeprowadzono modernizację przedwojennego gmachu. W 1977 r. liceum otrzymało imię Tadeusza Kościuszki oraz sztandar.
Po wprowadzeniu stanu wojennego część nauczycieli zaangażowanych w działalność Solidarności została internowana. Z kolei po przemianach ustrojowych 1989 r. szkoła rozwinęła współpracę z placówkami na Białorusi, we Francji i Niemczech oraz kontynuowała tradycję zjazdów absolwentów. JS
Absolwenci wspominają
Wydana w 2021 r. książka „Szkoło, szkoło, gdy cię wspominam…” autorstwa Stanisława Pytki, dyrektora liceum w latach 1991-1995, zawiera wspomnienia osób związanych z I LO.
Absolwent z 1945 r. Marian Markiewicz opisał pierwsze miesiące funkcjonowania szkoły po wyzwoleniu miasta: „W dniu 1 września 1944 r. uroczyście inaugurowano rok szkolny, a 4 września rozpoczęto normalne zajęcia. Lekcje w szkole zaczynały się punktualnie o godzinie ósmej. Wszyscy uczniowie (ponad 200 osób) wraz z gronem pedagogicznym zbierali się na długim korytarzu i po krótkiej modlitwie rozchodzili się do klas. Ostatnią lekcję również kończyliśmy modlitwą”.
Wśród najbardziej znanych absolwentów szkoły jest prof. Wiesław Andrzej Kamiński. Urodzony we Włodawie w 1949 r., uczęszczał do miejscowej szkoły podstawowej i liceum w latach 1956-1967, a następnie ukończył fizykę na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
W swoich wspomnieniach przywołał m.in. nauczycielkę języka rosyjskiego Helenę Szczerbinę: „Dystyngowana, ale bardzo żwawa, ciepła i życzliwa starsza dama, wyrzucona przez władze PRL z podwłodawskiego majątku Kulczyn. Dawała również lekcje francuskiego i muzyki, a mojej mamie wspominała, że ojciec jej – Józef Mikołaj i hrabia August Adam Zamoyski witali w 1903 r. przy wjazdowej bramie triumfalnej do Włodawy odwiedzającego miasto cara Mikołaja (…). Prawdziwy jednak «horror» zafundowała nam w klasie dziewiątej nauczycielka tego języka Halina Gorgol-Skubij – Skubicha. Miała metody drakońskie: każdy uczeń musiał prowadzić słowniczek, do którego wpisywał wszystkie nowe wyrazy, jakie poznawał na lekcjach oraz w zadanych tekstach z obowiązkowo prenumerowanego radzieckiego czasopisma «Ogoniok»” – napisał W. A. Kamiński.
Joanna Szubstarska