Rozmowy
fot. LI
fot. LI

Proces odsłania świętość

Rozmowa z ks. dr. Mariuszem Świdrem, postulatorem procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego bp. Ignacego Świrskiego.

Zbliża się do końca diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego bp. Ignacego Świrskiego. Proszę przypomnieć, na czym on polega.

Proces beatyfikacyjny rozpoczyna się najwcześniej kilka lat po śmierci, najczęściej w diecezji, gdzie kandydat na ołtarze zakończył swój ziemski żywot. Mówimy, że w przypadku świętych dzień ich śmierci na ziemi jest de facto dniem narodzin dla nieba. Bezwzględnym warunkiem rozpoczęcia takiego procesu jest tzw. fama sanctitatis, czyli opinia świętości - zarówno za życia, jak i po śmierci.

Każdy proces beatyfikacyjny ma swoje etapy. Pierwszy – diecezjalny – odbywa się w diecezji śmierci kandydata i jest inicjowany przez biskupa Kościoła lokalnego. Drugi – etap rzymski – jak sama nazwa wskazuje, odbywa się w Rzymie i stanowi wnikliwą analizę materiału zebranego w diecezji. W tym czasie jest pisane główne i szczegółowe opracowanie nt. sługi Bożego, tzw. positio. W naszym przypadku jesteśmy w końcowym odcinku pierwszej fazy.

Czy cel, jaki zakłada ta część procesu, został już osiągnięty?

Celem etapu diecezjalnego każdego procesu beatyfikacyjnego jest zgromadzenie jak największej liczby świadectw i dokumentów potwierdzających wyjątkowość życia kandydata na ołtarze. To w znakomitym stopniu zostało osiągnięte. Specjalnie powołany przez bp. Kazimierza Gurdę trybunał przesłuchał ponad 30 świadków życia bp. Ignacego. Ponadto utworzona na potrzeby procesu beatyfikacyjnego komisja historyczna przeprowadziła kwerendę naukową w kilkudziesięciu archiwach kościelnych i państwowych, w Polsce i poza jej granicami, zgromadziwszy duży zasób dokumentów. ...

LI

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł