Szkoła życia
Chętnych do wysłuchania morskich opowieści nie zabrakło, podobnie jak pytań, które padały co chwilę, przerywając opowieść Martyny, Macieja oraz czworga ich dzieci: Matyldy, Marcela, Maurycego i Marysi. Spotkanie odbyło się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siedlcach.
„Trzeba było” – taki tytuł nadali swojej opowieści. Jak tłumaczyli, zawsze ciągnęło ich nad wodę. – Nawet nasze dzieci pierwsze kroki stawiały na łódce – przyznała M. Kowieska. – Nie da się ukryć, że to był mój pomysł, bo od dziecka zaczytywałem się w przygodowych książkach, które najpierw wypożyczałem z biblioteki w Szkole Podstawowej nr 6, a potem tutaj – wspominał Maciej. Wyprawa nie miałaby szans powodzenia bez jego umiejętności żeglarskich, jakie szlifował w każdej wolnej chwili, ale też reszty rodziny, która zgodnie stawiała czoła wszystkim wyzwaniom. Wspólnie przez blisko dwie godziny opowiadali o blaskach i cieniach podróży, pięknych miejscach, które odwiedzili, i cudownych ludziach, jakich spotkali. – Mieliśmy plan, żeby zrobić to boso, czyli żeby wciąż było ciepło, dlatego planowaliśmy popłynąć wzdłuż równika – zauważył Maciej. Rodzina zakładała wariant, iż coś może wyjść nie tak i konieczny będzie powrót. Podróż miała trwać dwa lata, ostatecznie przedłużyła się do czterech. ...
Monika Grudzińska