Siedem razy wielka łaska
Przed pierwszym z nich przy ołtarzu w kaplicy domu ustawiono osiem pustych ramek symbolizujących oczekiwanie na maleństwo. Już w siedmiu z nich są zdjęcia. Kiedy Milena i Marek trafili do Poradni im. Świętej Rodziny i Ośrodku Troski o Płodność przy Domu Rekolekcyjnym w Siedlanowie, mieli za sobą dziesięć lat bezowocnych starań o dziecko. - Postawiliśmy na naprotechnologię w ośrodku w Siedlanowie. Na jednej z wizyt pani Anna Stephan powiedziała nam o spotkaniach dla małżonków, którzy tak jak my czekają na potomstwo. Wahaliśmy się, ale ostatecznie postanowiliśmy wziąć w nim udział - wspominają.
Na pierwsze spotkanie jechali trochę zestresowani – nie bardzo wiedzieli, czego się spodziewać. Zaskoczył ich widok tylu par: ludzi w różnym wieku, z różnym stażem małżeńskim, których łączyło jedno: pragnienie dziecka. Najbardziej zapamiętali z niego wspólne skupienie w kaplicy i moment modlitwy wstawienniczej prowadzonej prze ks. Jakuba Wyrozębskiego, gdy para za parą podchodziła do ołtarza i klękała przed Najświętszym Sakramentem. – Bardzo głęboko przeżyliśmy tę chwilę. Po kilku minutach bardzo osobistego spotkania z Panem Jezusem spłynął na nas głęboki spokój, mieliśmy poczucie przytulenia przez Boga i uciszenia wszystkich burz w naszych sercach – tłumaczą.
Umocnienie i nadzieja
Milenie i Markowi podobała się również druga część, gdy wszyscy przeszli na stołówkę na herbatę i ciastko. Była to okazja, żeby się poznać i całkowicie na luzie porozmawiać. – W takiej grupie ludzi przyczyny trudności z zajściem w ciążę są w każdym przypadku inne, ale wspólne jest marzenie o dzieciach. Dlatego łatwiej się rozmawia. Świadomość, że nie jesteśmy sami, że inni zmagają się z podobnymi trudnościami, daje w gruncie rzeczy siłę. ...
Monika Lipińska