Ku odnowie duchowej
- Jestem w z wami, by Panu Bogu dziękować za wszelkie dobro dokonane w waszej wspólnocie parafialnej. To, co czynimy, Jemu zawdzięczamy i oddajemy. Dziękuję za was, waszego proboszcza i to, czego w ostatnim czasie dokonaliście, za waszą wiarę i zaangażowanie w życie Kościoła - podkreślił biskup na początku Eucharystii.
Patrzeć oczami Boga
W homilii bp K. Gurda mówił o płynącym z Ewangelii Chrystusowym wezwaniu do miłości nieprzyjaciół. – Poprzeczka podniesiona została wysoko – łatwiej okazywać miłość tym, którzy są nam bliscy, trudniej kochać tych, którzy nami pogardzają – mówił biskup. Zwrócił uwagę, że współcześnie świat kieruje się zasadą „oko za oko, ząb za ząb”, a wszystkich, którzy od niej odstępują, uważa za słabych. U Boga, który patrzy inaczej niż świat, liczą się miłosierdzie, przebaczeniem, pomoc każdemu, kto tego potrzebuje. – Chcemy patrzeć oczami Pana Boga, mimo że nasi wrogowie patrzą na nas oczami świata – akcentował kaznodzieja. – Uczeń Jezusa nie tylko nie wykorzystuje możliwości odwetu, ale jest zdolny do przyjęcia niesprawiedliwego traktowania ze strony swoich nieprzyjaciół i czyni to ze względu na Chrystusa. Tak wyglądały i wyglądają czasy prześladowań uczniów Jezusa. We wszystkich częściach świata cierpieli, umierali ze względu na Pana. Nigdy nie byli oskarżeni o zło, bo go nie popełniali. Ale ich krew stała się nasieniem nowych pokoleń wierzących – zaznaczył biskup.
Nie traćcie nadziei
Biskup podkreślił też, że Jezus nie zostawił nikogo samego. Jest z nami i dodaje nam odwagi do odwrócenia zasad, którymi rządzi się świat. – Nie wszyscy uczniowie Jezusa okazują odwagę, ale są tacy, którzy potrafili się na nią zdobyć. Nasi święci, błogosławieni, męczennicy na nienawiść odpowiedzieli miłością, przebaczyli tym, którzy ich prześladowali. To św. Jozafat Kuncewicz, Maksymilian Maria Kolbe, nasi Męczennicy z Pratulina i wielu innych. Od nich uczymy się miłować nieprzyjaciół, przebaczać, znosić cierpienia. Nasi męczennicy uczą nas patrzeć z nadzieją na świat – mówił bp K. Gurda. Prosił też, by na przekór wszelkim trudnościom nie tracić nadziei, i nawiązał do hasła Roku Jubileuszowego. – Jesteśmy pielgrzymami nadziei. Wiemy, że Jezus zwyciężył świat. Ufamy, że miłość według Jego miary, a więc także miłość nieprzyjaciół odniesie zwycięstwo. Ufamy, że nasze cierpienie zaowocuje nowym pokoleniem uczniów Jezusa. Z tej nadziei płynie troska o nasze parafie, świątynie. Angażujemy się, by były piękne. Mamy nadzieję, że zawsze będą wypełnione wiernymi – dodał.
Dziękował też ks. Stanisławowi Tymoszukowi i parafianom za zaangażowanie, trwanie przy Chrystusie i w Jego Kościele, za ukazywanie, że jest on otwarty dla wszystkich, którzy chcą iść drogą wiary i praktykować Boże przykazania.
Ku odnowie duchowej
Na koniec Mszy św. biskup odmówił modlitwę i pobłogosławił odnowione obrazy: w ołtarzu głównym – obraz Trójcy Przenajświętszej przedostający wielką tajemnicę naszej wiary, oraz w ołtarzach bocznych – obraz Jezusa ukrzyżowanego ukazujący Jego miłość do wszystkich, także nieprzyjaciół, i obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która ukazuje cel naszej doczesnej pielgrzymki, tj. niebo.
Przedstawiciele parafian podziękowali swemu proboszczowi ks. S. Tymoszukowi za troskę o życie duchowe parafii, jak też o wygląd kościoła, jego otoczenia oraz cmentarza parafialnego, za starania, by świątynia zyskała piękne odnowione ołtarze, nowe stacje Drogi krzyżowej i nowy konfesjonał. Słowa wdzięczności za przewodniczenie Mszy św., naukę i pasterskie błogosławieństwo popłynęły również do bp. K. Gurdy. Podkreślono, że odnowione ołtarze symbolizują duchową odnowę osób tworzących wspólnotę parafialną.
Unikatowe dzieła
Początki parafii Rokitno sięgają 1699 r., kiedy też powstała pierwsza drewniana świątynia. Ok. 1854 r. ukończono budowę drugiej – była to cerkiew unicka. W czasach prześladowań unitów w 1874 r. przemianowana została na cerkiew prawosławną. Najprawdopodobniej na początku I wojny światowej została ona zamknięta. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. kościół rekoncyliowano, a z dniem 1 stycznia1920 r. przywrócono w Rokitnie parafię rzymskokatolicką.
Jak mówi ks. S. Tymoszuk, obrazy w ołtarzach były na przestrzeni lat odnawiane, ale robiono to najprostszymi metodami, kładąc kolejne warstwy farby. Ich konserwację powierzono Katarzynie Matusz i Zofii Kamińskiej. – Panie konserwatorki zdjęły przemalowania i dotarły do pierwotnych wizerunków, przywróciły im także oryginalne kolory. Jeśli chodzi o ołtarz główny, to oprócz tego, że odnowiony został obraz Trójcy Przenajświętszej, przywrócono mu pierwotny wygląd. Stwierdziliśmy, że efekt podjętej przed laty przebudowy i zmiana jego konstrukcji pod względem artystycznym nie pasuje do drewnianego, zabytkowego kościoła. Na podstawie zdjęć powróciliśmy, na ile to było możliwe, do pierwotnego kształtu – tłumaczy proboszcz. Efektem prac jest także odkrycie wizerunku św. Pawła w ołtarzu głównym. Przez lata postać świętego była ukryta pod okiem Opatrzności, które w jakimś momencie namalowano, wypełniając niewielką przestrzeń nad obrazem Trójcy Świętej. Prace remontowe objęły również wszystkie drewniane elementy ołtarzy.
Najbliższe plany remontowe dotyczą stołu mszalnego. – To unikatowe dzieło, ponieważ jego podstawę stanowi grób Pański z cerkwi unickiej. Podobno są w naszej diecezji zaledwie dwa lub trzy kościoły, w których w taki sposób przekształcono groby Pańskie – wyjaśnia ks. S. Tymoszuk.
LI