Gdy w przepaść Męki Twej wchodzę
Trudno wyobrazić sobie Wielki Post bez nabożeństwa Drogi krzyżowej.
Ma ono swoją bogatą historię, jest zwizualizowane praktycznie w każdym kościele ikonami, obrazami, płaskorzeźbami. Zapewne jednak mało kto wie, że papież Benedykt XVI w 2007 r. zatwierdził tzw. Biblijną Drogę krzyżową. Czym różni się ona od nabożeństwa tradycyjnego? Tradycja odprawiania Drogi krzyżowej zrodziła się w Jerozolimie. Pielgrzymi odwiedzali miejsca związane z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa praktycznie od początku, kiedy tylko stało się to możliwe. Dość wspomnieć np. odnalezienie podczas pielgrzymki przez św. Helenę drzewa Krzyża Świętego (326-328 r.).
Ma ono swoją bogatą historię, jest zwizualizowane praktycznie w każdym kościele ikonami, obrazami, płaskorzeźbami. Zapewne jednak mało kto wie, że papież Benedykt XVI w 2007 r. zatwierdził tzw. Biblijną Drogę krzyżową. Czym różni się ona od nabożeństwa tradycyjnego? Tradycja odprawiania Drogi krzyżowej zrodziła się w Jerozolimie. Pielgrzymi odwiedzali miejsca związane z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa praktycznie od początku, kiedy tylko stało się to możliwe. Dość wspomnieć np. odnalezienie podczas pielgrzymki przez św. Helenę drzewa Krzyża Świętego (326-328 r.).
Albo zapiski, jakie pozostawiła po sobie Egeria – pątniczka, która Ziemię Świętą nawiedziła w latach 381-384 (świadectwem podróży jest jej dziennik „Itinerarium Egeriae”). Gdy w XIV w. pieczę nad Ziemią Świętą objęli franciszkanie, zrodził się zwyczaj modlitewnych procesji i zatrzymywania się w miejscach odpowiadających poszczególnym etapom/wydarzeniom drogi Jezusa na Golgotę.
Ponieważ tylko nieliczni wierni mogli pozwolić sobie na pielgrzymkę do świętego miasta Jeruzalem, zaczęto w Europie tworzyć ogrody pasyjne i kalwarie, budować wierne kopie Grobu Pańskiego. ...
Siedlanowski Ks. Paweł