Historia

Uczczono obrońcę wiary unickiej

Józefat Błyskosz przypomina, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Uczy, że nawet z najmniejszych miejscowości można wyruszyć drogą, która prowadzi do wielkich czynów, jeśli tylko towarzyszą jej odwaga, wiara i miłość do ojczyzny - mówił starosta włodawski Mariusz Zańko 12 kwietnia.

Uroczystości upamiętniające 150 rocznicę urodzin obrońcy praw unitów i męża stanu rozpoczęła Msza św. w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Dołhobrodach celebrowana przez proboszcza parafii ks. Dariusza Karbowiaka. Poza licznie zgromadzonymi parafianami i członkami rodziny obecni byli również przedstawiciele władz z poseł na Sejm RP Anną Dąbrowską-Banaszek, starostą Mariuszem Zańko i wicestarostą Piotrem Gorgolem.

W kazaniu ks. D. Karbowiak, nawiązując do niedzieli Miłosierdzia Bożego, przywołał dzieło s. Faustyny Kowalskiej. Skromna zakonnica zapisała słowa Jezusa w Dzienniczku nie dla swojej chwały. – Ona była na dalszym planie. Przez swoją pokorę nie chciała w żaden sposób przeszkodzić Jezusowi, aby prawda o Bożej miłości i miłosierdziu dotarła do wielu ludzi, aby świat się odradzał i uświęcał każdy człowiek – mówił D. Karbowiak. Przypomniał służbę J. Błyskosza, który również troszczył się o Kościół oraz ojczyznę.

 

Bohater walki o wiarę i mąż stanu

Druga część uroczystości miała miejsce przy grobie Józefata. – Jedną z największych wartości jest wolność wyznawania religii, jaką człowiek uważa za swoją. On walczył w obronie unitów. Dzisiaj mija dokładnie 101 lat od śmierci gorliwego obrońcy unii Maksyma Kossyka, nad którego grobem J. Błyskosz przemawiał – mówiła poseł A. Dąbrowska-Banaszek.

M. Zańko podkreślił, że Józefat to nie tylko bohater walki o wiarę, ale też mąż stanu. – Dwukrotnie deputowany do Rosyjskiej Dumy Państwowej, gdzie walczył o polskie sprawy. Obrońca praw unitów, ścigany przez policję rosyjską, ukrywał się, a w latach 1912-1915 był więziony. Zawsze niósł jednak ze sobą głos tej ziemi i głos ludzi, z których wyrósł. W roku 1918, gdy Polska wróciła na mapę świata, był wśród tych, którzy tę wolność współtworzyli tu, na miejscu. W 1919 r. został posłem do Sejmu Ustawodawczego, w latach 1922-1927 pełnił funkcję senatora II Rzeczypospolitej, w latach 1928-1930 ponownie był posłem. Związany z ruchem ludowym, zwłaszcza z Polskim Stronnictwem Ludowym Piast, działał na rzecz rolników i rozwoju wsi, wspierając spółdzielczość i organizacje rolnicze, był m.in. prezesem rady nadzorczej Spółdzielni Rolnik we Włodawie. Po 1937 r. stopniowo wycofywał się z życia politycznego. W czasie II wojny światowej współpracował z Armią Krajową, a po jej zakończeniu wrócił do pracy na gospodarstwie. Nigdy nie zapomniał o codziennych sprawach zwykłych ludzi. Jako działacz społeczny wspierał rozwój rolnictwa, spółdzielczości i lokalnej przedsiębiorczości – mówił starosta.

 

Wybitny syn ziemi włodawskiej

J. Błyskosz zmarł w 1947 r., a jego ciało spoczęło na cmentarzu w Dołhobrodach. – Na nagrobku wyryto słowa, które najlepiej oddają sens jego życia: „Z ziemi, łez i krwi idziemy ku Tobie, Panie” – zauważył Zańko. – Jako starosta czuję ogromną dumę, że możemy dziś wspólnie oddać hołd tak wybitnemu synowi naszej ziemi. J. Błyskosz przypomina, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Uczy, że nawet z najmniejszych miejscowości można wyruszyć drogą, która prowadzi do wielkich czynów, jeśli tylko towarzyszą jej odwaga, wiara i miłość do ojczyzny. Jego życie naznaczone było także cierpieniem i prześladowaniami. Więziony przez władze carskie, aresztowany przez Niemców, doświadczony przez brutalność swoich przeciwników, nigdy się nie złamał. Pozostał wierny wartościom, które wyznawał – zaznaczył starosta.

W swoim przemówieniu wskazał, że Błyskosz jest pomostem pomiędzy bohaterami powstania styczniowego a żołnierzami podziemia antykomunistycznego. – Jego działalność i zaangażowanie stanowiły żywe ogniwo łączące przeszłość z teraźniejszością, przypominając, że walka o wolność nie zakończyła się wraz z upadkiem jednego systemu, lecz trwa w sercach i czynach tych, którzy nie pogodzili się i nie pogodzą z utratą suwerenności – stwierdził Zańko.

Na służbę Bogu, ojczyźnie i drugiemu człowiekowi w życiu i działalności Błyskosza zwróciła uwagę – w imieniu rodziny – Elżbieta Sokołowska. – Pokazał, że prawdziwa służba nie szuka poklasku. Ona po prostu trwa, nawet gdy jest kosztowna i niewygodna. Cale swoje życie poświęcił innym. Niech ta uroczystość będzie nie tylko hołdem złożonym przeszłości, ale także zobowiązaniem na przyszłość, abyśmy i my na miarę naszych czasów potrafili służyć tak jak on – podkreśliła.

Upamiętnienie 150 rocznicy urodzin zakończyło złożenie kwiatów i zniczy na grobie Józefata przez przybyłe delegacje.

J. Błyskosz, syn Andrzeja i Anastazji z Pawluczuków, urodził się 14 kwietnia 1876 r. Był senatorem II Rzeczypospolitej i posłem na Sejm, także posłem Dumy Państwowej Imperium Rosyjskiego. Działał m.in. w Komitecie Opieki nad Unitami, Lidze Narodowej, Narodowej Demokracji, Towarzystwie Oświaty Narodowej czy Polskiej Macierzy Szkolnej. Niezwykle zaangażowany w pracę na rzecz rodzinnej wsi Dołhobrody i powiatu włodawskiego, odznaczony w 1928 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 14 stycznia 1947 r. w Kolonii Zaświatycze.

JS