Zysk prywatny, odpowiedzialność wspólna
Kredyty frankowe, Amber Gold, a teraz kryptowaluty - Polacy nie uczą się na błędach? Może najwyższy czas zainwestować w edukację ekonomiczną dorosłych, a nie zwracać poszkodowanym pieniądze ze wspólnej kieszeni?
Można to zrobić i należałoby to zrobić. Tak naprawdę nie mamy rozwiniętej na porządnym poziomie masowej edukacji ludzi dorosłych. Co prawda od szkoły średniej jest wprowadzana nauka przedsiębiorczości, ale trzeba też wyraźnie powiedzieć, że mamy dużo słabej kadry na uczelniach.
Dawniej niektórzy złośliwi koledzy mawiali, że jak ktoś nie może poradzić sobie w biznesie czy znaleźć zatrudnienia, to idzie do pracy na uczelni. Nie do końca się z tym zgadzam, bo całe życie pracowałem i w biznesie, i na uczelni. Ale to fakt: nie mamy odpowiedniej edukacji.
Jeżeli mówimy o kryptowalutach – przez wiele lat byłem ich krytykiem. Uwrażliwiałem, że jest to instrument wyjątkowo niebezpieczny, że tysiące ludzi stracą pieniądze, jednak – ilekroć wypowiadałem się na ten temat – obrażano mnie, hejtowano, mówiono, że nie znam się na nowoczesnych finansach. Już dwa, trzy lata temu przewidywałem taką sytuację, choć nie mówiłem o konkretnej firmie.
Większość ludzi nie wie, czym są kryptowaluty. Kojarzą jakieś zapisy matematyczne, ciąg liczb w komputerze. Nie można ich dotknąć, zobaczyć, nie stoi za nimi właściciel ani rząd itd. To pokazuje, jak bardzo ryzykowny jest ten instrument. Są ludzie, którzy zarobili na tym ogromne pieniądze, a z drugiej strony mamy tysiące, które pieniądze straciły. ...