Radość i niepewność
Prezentacja nowych nabytków odbyła się na początku maja. Robot kosztował 2,2 mln zł i został zakupiony w ramach projektu „Poprawa dostępności i jakości do świadczeń onkologicznych”, którego całkowita wartość wynosi 52 mln zł. Dofinansowanie z KPO przekracza 48 mln zł, a pozostałą część środków zapewnił marszałek województwa lubelskiego. - Ta inwestycja ma dla nas szczególne znaczenie, ponieważ dotyczy obszaru, w którym precyzja i bezpieczeństwo nie są dodatkiem, ale warunkiem leczenia.
Uruchamiamy system automatycznego przygotowywania leków cytostatycznych stosowanych w chemioterapii. To rozwiązanie poprawia bezpieczeństwo personelu i pacjentów, a także przyspiesza cały proces terapeutyczny – podkreślał Artur Kozioł, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej.
Zaznaczył, że onkologia to dziedzina, w której stale rośnie liczba pacjentów, a wraz z nią złożoność terapii i odpowiedzialność systemu. – Odpowiadamy na to nie tylko deklaracjami, ale konkretnymi rozwiązaniami. Robot do przygotowywania cytostatyków to nowoczesna technologia, lepsza organizacja pracy i wyższa jakość świadczeń. Oczywiście w centrum zawsze pozostaje pacjent – zapewnił dyrektor.
Bezpieczeństwo i precyzja
Nowe urządzenie znacząco zwiększa bezpieczeństwo pracy personelu. – Cytostatyki to substancje toksyczne, a ryzyko istnieje nawet przy zachowaniu rygorystycznych procedur. Automatyzacja pozwala je praktycznie wyeliminować. Robot minimalizuje również ryzyko błędów przy przygotowywaniu leków. Może pracować 24 godziny na dobę – wymaga jedynie załadunku komponentów i odbioru gotowych preparatów – wyjaśniał Kozioł.
Jak dodał kierownik centralnej pracowni leków cytostatycznych Łukasz Godlewski, urządzenie jest produkcji holenderskiej i wyręczy personel w codziennym procesie przygotowywania leków onkologicznych. – Zastąpi nasze ręce i oczy, zapewniając bezpieczeństwo pracownikom. Jest niezwykle precyzyjne, wyposażone w system wag i kamer. Każdy etap produkcji jest monitorowany, aby zapewnić najwyższą jakość i bezpieczeństwo gotowego leku – podkreślił.
W Polsce tego typu urządzeń jest zaledwie kilka. Model zakupiony przez bialski szpital znajduje się także w innej placówce w kraju, jednak tam wciąż pozostaje nieuruchomiony.
Bezpieczny transport
Dwa nowe ambulanse zostały zakupione w ramach projektu poprawy dostępności i jakości leczenia kardiologicznego. – Projekt ma wartość ponad 20 mln zł, z czego ponad 19 mln zł stanowią środki z KPO. Karetki będą służyć do transportu pacjentów pomiędzy szpitalami w celu specjalistycznego leczenia kardiologicznego. Są przeznaczone m.in. dla osób po zawale serca lub z niewydolnością serca. Będą przewozić pacjentów do ośrodków o wyższym poziomie referencyjności, np. kardiochirurgicznych – wyjaśnił dyrektor szpitala.
Nowych inwestycji pogratulował placówce senator Grzegorz Bierecki, chwaląc program rozwoju szpitala i jego konsekwentną realizację. – Jako parlamentarzyści musimy dążyć do tego, by NFZ nie został całkowicie zepsuty. Wszyscy widzimy, co się dzieje. Mamy wzrost gospodarczy, dodatnie PKB i jednocześnie rosnący deficyt, który odbija się negatywnie na zdrowiu i życiu pacjentów. Niestety to, co obecnie dzieje się z NFZ, może stanowić zagrożenie dla realizacji programu realizowanego przez bialski szpital. Nie chcielibyśmy, aby te znakomite urządzenia i sprzęt, a także ludzie, którzy zostali tu ściągnięci, nagle przestali wykonywać swoją pracę. Zależy nam na tym, by każdy, kto potrzebuje opieki zdrowotnej, znalazł ją w tym szpitalu na jak najlepszym poziomie i przy użyciu jak najlepszego sprzętu. To wszystko wymaga jednak walki na poziomie ogólnopolskim – podkreślał senator.
Po miliony do sądu
Dariusz Litwiniuk, przewodniczący rady społecznej bialskiego szpitala przypominał, że szpitale wojewódzkie są rdzeniem całej ogólnopolskiej służby zdrowia. – Dziś po części funkcjonują one bardzo dobrze, ale są takie mechanizmy, które już powodują utrudnienia. Jeśli finansowanie będzie nadal ograniczane, pacjenci będą czekać dłużej na wizyty, a opóźniona diagnostyka oznacza gorsze rokowania i wyższe koszty leczenia – zaznaczył.
Podobne obawy wyraził dyrektor placówki. – Nasz szpital w ubiegłym roku wykonał świadczenia limitowane o wartości ponad 38 mln zł, które nie zostały jeszcze rozliczone przez NFZ. Dotyczą one m.in. neurochirurgii, chirurgii naczyniowej, rehabilitacji oraz opieki długoterminowej. Nie otrzymaliśmy także ok. 6 mln zł za substancje do leków cytostatycznych. Będziemy dochodzić tych należności na drodze sądowej – zapowiedział A. Kozioł.
AWAW