fot. Marek Zubik
Imponujący wyczyn na rowerze
47-letni Grzegorz Karczewski podjął próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa w jeździe rowerem bez pedałowania.
Rankiem 10 maja jego nietypowe przedsięwzięcie przyciągnęło wielu mieszkańców Międzyrzeca Podlaskiego, którzy kibicowali mu na trasie. W niespełna 10 min pokonał 2 km, posługując się wyłącznie kierownicą. Pomysł na ustanowienie rekordu wziął się z dziecięcych marzeń. - Jako nastolatek jeździłem rowerem, kręcąc tylko kierownicą, i to mi podobało, zwłaszcza gdy już byłem zmęczony pedałowaniem. Po latach przypomniałem sobie o tym i stwierdziłem, że sprawdzę się w tym na większą skalę - opowiada G. Karczewski.
Rankiem 10 maja jego nietypowe przedsięwzięcie przyciągnęło wielu mieszkańców Międzyrzeca Podlaskiego, którzy kibicowali mu na trasie. W niespełna 10 min pokonał 2 km, posługując się wyłącznie kierownicą. Pomysł na ustanowienie rekordu wziął się z dziecięcych marzeń. - Jako nastolatek jeździłem rowerem, kręcąc tylko kierownicą, i to mi podobało, zwłaszcza gdy już byłem zmęczony pedałowaniem. Po latach przypomniałem sobie o tym i stwierdziłem, że sprawdzę się w tym na większą skalę - opowiada G. Karczewski.
Wysłał zebraną dokumentację do biura Guinness World Records. Po kilku miesiącach otrzymał numer referencyjny i zgodę na podjęcie próby.
Siła rąk zamiast nóg
Grzegorz jechał rowerem bez łańcucha. Wystartował z ul. ...
MSZ