Misja zaczyna się w nas
200 lat temu bł. Paulina Jaricot założyła Żywy Różaniec, a kilka lat wcześniej Dzieło Rozkrzewiania Wiary. Zależało jej, by nie były to dwa odrębne dzieła. Co je łączy?
Łączy miejsce założenia, czyli Lyon we Francji, i czas, bo Dzieło Rozkrzewiania Wiary powstało w 1822 r., a Żywy Różaniec w 1826 r., wreszcie - sama założycielka, która jednoczy nas poprzez jeden charyzmat. Jest nim miłość do Kościoła, która bierze początek z miłości do Eucharystii i słowa Bożego.
Bł. Paulina w bardzo podobny sposób, jak św. Teresa z Lisieux chciała służyć Kościołowi tam, gdzie żyła. Św. Teresa, przebywając w klasztorze, miała samoświadomość bycia misjonarką. Podobnie było z Pauliną. Czuła wielkie przynaglenie od Chrystusa, że ma służyć Kościołowi. Odczytujemy to z jej zapisków, dzienników duchowych, pism młodości i listów.
ŻR i DRW łączy też dalekosiężne patrzenie. Bł. Paulina, widząc potrzeby Kościoła w Chinach, Indiach czy innych dalekich krajach, chciała służyć poprzez konkretną pomoc – wydawanie książek i obrazków, tworzenie medalików czy bielizny kielichowej. Zapraszała misjonarzy do Lyonu. Chciała wybudować im dom. Dążyła do tego, by Ewangelia docierała na krańce świata. ŻR założyła wtedy, gdy odeszła z DRW (a w zasadzie została z niego wyrzucona). Dzieło różańcowe było drugim duchowym skrzydłem jej działalności.
Członkowie ŻR modlą się za misje i misjonarzy. Dlaczego to duchowe wsparcie jest tak ważne dla dzieła misyjnego Kościoła?
W głównych intencjach, w jakich do dziś modli się ŻR, jest również ta dotycząca misji i misjonarzy. ...
Agnieszka Wawryniuk