Opinie
Fot. Arch. EK
Fot. Arch. EK

„Nie zabijaj” zaczyna się od spojrzenia

Piąte przykazanie kojarzy nam się najczęściej z zakazem morderstwa. Tymczasem Biblia prowadzi nas do serca, gdzie rodzą się gniew, pogarda i nienawiść.

Jezus pokazuje, że „nie zabijaj” to nie tylko zakaz odbierania życia, ale wezwanie do stawania po stronie życia wszędzie tam, gdzie jest ono zagrożone - w rodzinie, społeczeństwie i własnym sercu. „Nie zabijaj” (Wj 20,13). To przykazanie Dekalogu wydaje się proste i oczywiste. Kiedy jednak przyjrzymy się mu bliżej, zauważymy, że brakuje w nim podmiotu i dopełnienia. Nie jest powiedziane, kogo dotyczy zakaz. Dlatego przez wieki rodziły się pytania.

Czy chodzi tylko o ludzi? A co ze zwierzętami? A co z wojną, karą śmierci i obroną konieczną? Pobieżne spojrzenie na to przykazanie może rodzić więcej pytań niż odpowiedzi. Warto więc zajrzeć do języka hebrajskiego.

W oryginale pojawia się słowo rasah. Najbliższe znaczenie tego słowa to: „mordować”, „odbierać życie niewinnemu człowiekowi”, „dokonywać zabójstwa z premedytacją lub prywatnej zemsty”. Piąte przykazanie brzmi bardziej precyzyjnie niż sugeruje polskie tłumaczenie: „Nie morduj. Nie odbieraj życia człowiekowi, który nie może się obronić. Nie stawiaj siebie w miejscu Boga, decydując samowolnie o życiu i śmierci”. Ale byłoby błędem zatrzymać się tylko na poziomie prawa. Biblia nigdy nie interesuje się samym czynem człowieka, tylko zawsze pyta o serce. Dlatego zaraz na początku Księgi Rodzaju spotykamy historię Kaina i Abla. Kain nie staje się mordercą w jednej chwili. Najpierw w jego sercu rodzi się zazdrość, porównywanie się z bratem, rozgoryczenie i gniew. Zło nie wpada do serca nagle. Ono czeka pod drzwiami. Najpierw przychodzi jako myśl, uraza i pogarda. W końcu jako przekonanie, że drugi człowiek nie zasługuje już na miejsce obok mnie. ...

ks. Mateusz Czubak

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł