Rozmowy
FOT. Wikimedia.commons
FOT. Wikimedia.commons

Dziedzictwo, które zobowiązuje

Z ks. prałatem Bernardem Błońskim, dyrektorem Archiwum Diecezjalnego w Siedlcach, rozmawia Monika Lipińska.

Przed nami 70 rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu złożonych 26 sierpnia 1956 r. na Jasnej Górze. Ostatnio gościł Ksiądz w Komańczy, gdzie prymas Polski ukończył ich tekst. To miejsce porusza także dzisiaj?

W Komańczy kard. Stefan Wyszyński przebywał dla poratowania zdrowia od października 1955 r. do października 1956 r. pod nadzorem komunistów. Warunki były tutaj jednak znacznie łagodniejsze niż wcześniejsze miejsca jego uwięzienia. Prymas mógł spotykać się z niektórymi biskupami, kapłanami oraz członkami rodziny, choć wymagało to zgody władz. Opiekę nad nim sprawowały siostry nazaretanki.

W czasie pobytu Wyszyński zajmował się modlitwą, pracą i pisaniem. Dowiedziałem się m.in., że siostra nazaretanka, która przepisywała na maszynie jego rękopisy – a wśród nich Jasnogórskie Śluby Narodu – przez cały czas pobytu prymasa w Komańczy przepisała ok. 5 tys. stron. Tekst ślubów został następnie przekazany na Jasną Górę. 26 sierpnia 1956 r., podczas uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, zostały one uroczyście odczytane – zrobił to bp Michał Klepacz, który zastąpił nieobecnego prymasa Polski, i złożone przez milionową rzeszę wiernych. 28 października 1956 r., w wyniku zmian politycznych w Polsce, kard. S. Wyszyński został uwolniony i powrócił do Warszawy. Komańcza stała się więc miejscem ważnym nie tylko w jego biografii, ale także w historii przygotowania jednego z najważniejszych wydarzeń religijnych 1956 r.

Podobno do napisania ślubów przekonał kardynała argument, że najpiękniejsze listy św. Paweł pisał z więzienia. Co było tą bezpośrednią inspiracją?

Nie mam wątpliwości, że pomysł zrodził się z natchnienia Ducha Świętego. Jasnogórskie Śluby Narodu wyrosły z doświadczenia internowania prymasa S. ...

Monika Lipińska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł