Opinie
PIXABAY.COM
PIXABAY.COM

Skąd ta furia?

Skąd się bierze kobiecy gniew manifestujący się w sieci, owocujący wulgarnym hejtem?

Skąd krzyk, bezrefleksyjna furia, nieukrywana radość z zadawanego bólu; wydaje się też, że zaprzeczenie podstawowym kobiecym instynktom (z macierzyńskim na czele), czego komentujące panie dały wyraz, zamieszczając onegdaj obelżywe komentarze kierowane w stronę Bogu ducha winnej Kasi - córki pary prezydenckiej? Kilkanaście dni temu na podkaście YouTube „Rymanowski Live” pojawiła się rozmowa Bogdana Rymanowskiego z Martą Nawrocką. W momencie, gdy piszę ten felieton, obejrzało ją 1,4 miliona osób. Widzowie zamieścili ponad 7 tys. komentarzy - w zdecydowanej większości serdecznych, ciepłych, chwalących Pierwszą Damę za naturalność, ciepło, szczerość, normalność.

Całość dopełnia klasa i profesjonalizm prowadzącego – kunszt dziennikarski coraz rzadszy dziś w świecie mediów. Ponieważ wywiad trwa 1 godz. i 16 minut (to zbyt długo dla wielu osób), w sieci pojawiły się tzw. shoty, czyli krótkie, kilkuminutowe wycinki rozmowy, zazwyczaj dotyczącej konkretnego zagadnienia, tematu. Znalazły się również na profilach na co dzień kojarzonych z wrogością wobec Prezydenta RP. I zaczęła się jazda.

 

Nieracjonalna agresja

Wylały się tony hejtu – podobnie, jak to się stało podczas wcześniejszego spotkania na wizji w studiu TVN24 (14 lutego br.) z Joanną Kryńską. Zarzuty? Była zestresowana, zabrakło swobody wypowiedzi, źle ubrana, miała tony pudru na twarzy, pochodzi z blokowiska i „Pałac Prezydencki to dla niej za wysokie progi”, „powinna się wstydzić za męża alfonsa”. Gdy publicznie opowiedziała o tym, że została nastoletnią matką, w internecie pojawiły się szydercze komentarze oceniające jej życie prywatne i moralność. „Zamiast reprezentować kraj, wygląda jak na wiejskim weselu”. ...

Siedlanowski Ks. Paweł

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł