Obraz Boga w człowieku
To, co połączyło obydwa ugrupowania, to wrogie nastawienie wobec Jezusa. W postawionym pytaniu – „Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?” – zawiera się dylemat pozornie bez wyjścia. Jeśli Jezus odpowie twierdząco, skompromituje się w oczach ludu, uznając rzymską zwierzchność nad narodem. Jeśli natomiast zaprzeczy, herodianie natychmiast będą mogli oskarżyć Go przed Rzymianami o podżeganie do buntu, co prawdopodobnie doprowadziłoby do wyroku śmierci. Jezus, przejrzawszy podstęp, sprawnie omija zastawioną na siebie pułapkę. Najpierw prosi o pokazanie monety podatkowej. Przynoszą Mu denara, co już samo w sobie demaskuje hipokryzję części przeciwników – wnosząc monetę z wizerunkiem imperatora na teren świątynny, faryzeusze sami łamią prawo, którego rzekomo gorliwie bronią. Dalej Jezus pyta, czyj obraz (gr. eikon) i napis widnieją na monecie. Gdy odpowiadają, że Cezara, Pan wypowiada słowa: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Pierwsza część tej sentencji to uznanie doczesnego porządku. Jezus nie nawołuje do anarchii czy zbrojnego powstania. Państwo ma swoje słuszne prawa i kompetencje w sferze organizacji życia społecznego. Druga część Jezusowej wypowiedzi przenosi rozmowę na inny, teologiczny poziom, ostatecznie rozbrajając intrygę adwersarzy. Co należy do Boga? Kluczem do zrozumienia słów Jezusa jest owo greckie „eikon” (obraz). O ile na rzymskim denarze wyryty jest wizerunek Tyberiusza, o tyle na każdym człowieku wyciśnięty jest obraz samego Stwórcy. Nawiązując do początków Księgi Rodzaju, gdzie jest mowa o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boże (Rdz 1,26), Pan odnosi się do fundamentalnej prawdy: każdy człowiek należy do Tego, czyj obraz w sobie nosi. Cezar może upominać się o dobra materialne, ale nie ma prawa do ludzkiego serca, sumienia czy duszy. Jezus nie tylko zwycięsko wychodzi z zastawionej na siebie pułapki, lecz również wypowiada mocną zachętę, byśmy odkryli wewnątrz siebie życiową przestrzeń, która domaga się uznania Bożej zwierzchności i kształtowania na wzór Najwyższego.
Ks. Rafał Pietruczuk