Tygodnik Echo Katolickie
Wydanie 34/2026 (1614)
Pochodnia wciąż płonie
Sierpień ma w polskiej pobożności szczególne miejsce. To miesiąc maryjny, pełen świąt Matki Bożej i pielgrzymowania na Jasną Górę. W tym roku jest także czasem szczególnego jubileuszu - 70 rocznicy Jasnogórskich Ślubów Narodu, złożonych 26 sierpnia 1956 r. Choć powstały w szczególnych realiach, ich przesłanie wciąż pozostaje aktualne.
Śluby napisał kard. Stefan Wyszyński podczas jego internowania w Komańczy. 26 sierpnia na Jasnej Górze zgromadziły się tłumy. On sam nie mógł wziąć udziału w uroczystości, ponieważ wciąż był więziony przez komunistów. O jego nieobecności przypominał pusty fotel z herbem Prymasa Polski i bukietem biało-czerwonych róż. Był to wymowny znak jego więzi z modlącym się narodem. Śluby stały się programem Wielkiej Nowenny przed Tysiącleciem Chrztu Polski. Wzywały do wierności Bogu, rodzinie i ojczyźnie.
Sam Prymas mówił o nich jak o pochodni: „Zapaliłem Wam pochodnię Jasnogórskich Ślubów (...). Mamy przecież podnieść całą Polskę wzwyż!”.
Po 70 latach warto sięgnąć do słów tekstu i zapytać, co znaczą dla nas dzisiaj. Czy pochodnia, którą zapalił kard. Wyszyński, nadal wskazuje nam drogę?